Pies o którym mówi cała Polska
- Warunki były tak trudne, że Straż Pożarna dwa razy próbowała i bezskutecznie, stwierdzili że się więcej nie podejmą. Policja rozkładała ręce. Silny, szybki prąd, płynące z dużą prędkością kawałki lodu, gałęzi i innych zanieczyszczeń stwarzały zagrożenie dla życia ludzi. Psiak tkwił w wodze przemarznięty, bez jedzenia, wycieńczony. Wył i skomlał - informuje Fundacja dla Szczeniąt Judyta.
Na ratunek ruszyli mu strażacy, jednak przerażone zwierzę uciekało na widok ratowników.
- Na pomoc wezwano Specjalistyczną Jednostkę Ratowniczą Eco, ale i ona nie dotarła do psiaka. Kiedy Eco czekało na łódź, do akcji włączyli się ratownicy z Kołobrzegu. I to w końcu ekipa z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR uratowała psiaka - pisze "Fakt".
Szczeniakiem zaopiekowała się Fundacja dla Szczeniąt Judyta.






