6. Ostrowiada Literacka trwa. W Starej Elektrowni rozmawiano o książkach, teatrze i Ostrowi (zdjęcia, wideo)
W czwartek, 8 października, rozpoczęła się 6. Ostrowiada Literacka. Przez dwa dni Stara Elektrownia w Ostrowi Mazowieckiej będzie miejscem spotkań z pisarzami, rozmów o książkach i literaturze. Dziś z aparatem wybraliśmy się na jedno ze spotkań. Gościem był Piotr Rowicki, ostrowianin, dramatopisarz, prozaik i autor książek dla dzieci.
Festiwal potrwa do piątku, 9 października. W programie znalazły się spotkania zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dorosłych. Wśród zaproszonych autorów są Anna Czerwińska-Rydel, Piotr Rowicki, Joanna Rusinek, Iwona Kienzler oraz Cezary Żak. Wydarzenia odbywają się w Starej Elektrowni przy ul. 11 Listopada 7. Wstęp jest bezpłatny.
"Mamy wspaniałego dramatopisarza w Ostrowi"
Spotkanie z Piotrem Rowickim rozpoczęło się od powitania uczestników przez dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrowi Mazowieckiej Jolantę Andruszkiewicz. Szczególnie cieszyła się z tego, że jednym z gości tegorocznej Ostrowiady jest osoba związana z naszym miastem.
- A przed nami drugie spotkanie sesji przedpołudniowej z Panem Piotrem Rowickim. I teraz ciekawostka, czy ktoś zna Pana Piotra? To powiem Wam w tajemnicy, że Pan Piotr jest Ostrowianinem i mieszka w naszym mieście. Mamy wspaniałego, wspaniałego dramatopisarza właśnie w Ostrowi. Ostrowiada Literacka między innymi w założeniach Ostrowiady było to, aby promować właśnie takie wspaniałe osoby, które pochodzą z naszego miasta, które mieszkają w naszym mieście albo są z naszym miastem związane - mówiła Jolanta Andruszkiewicz.
Jak dodała, właśnie promowanie lokalnych twórców jest jednym z elementów tego, czym ma być Ostrowiada Literacka. Piotr Rowicki jest natomiast postacią, którą można było tego dnia poznać nie tylko jako autora książek, ale przede wszystkim jako człowieka związanego z teatrem.
Rozmowę poprowadził Cezary Polak, redaktor Radia dla Ciebie, a także osoba pochodząca z Ostrowi Mazowieckiej.
Rozmowa zaczęła się od... ostrowskiego słowa
Na początek nie było jednak rozmowy o książkach. Prowadzący postanowił sprawdzić, jak dobrze uczestnicy znają lokalną gwarę. Padło pytanie o słowo, które ma być wyjątkowo związane z Ostrowią Mazowiecką.
- Jest takie jedno słowo, które występuje tylko w Ostrowi. Absolutny wkład Ostrowi do polszczyzny - mówił Cezary Polak.
Dla mieszkańców Ostrowi jego znaczenie jest doskonale znane. "Pragma" to po prostu taśma klejąca.
Rozmowa o tym określeniu stała się pretekstem do wspomnień związanych z Ostrowią i lokalnym językiem. Takie słowa są częścią codziennego języka mieszkańców i wyróżniają lokalną społeczność.
Od pisania dla dzieci do teatru
Piotr Rowicki opowiadał również o swojej drodze twórczej. Z wykształcenia jest historykiem. Pisał prozę, książki dla dzieci i dorosłych, a z czasem coraz mocniej zainteresował się teatrem.
Jak mówił, jego pisanie po prostu zmieniało się razem z jego życiem.
- Myślę, że moje pisanie ewoluowało. Przyjąłem taką ewolucję w tym sensie, że moi synowie wyrośli. Przestałem pisać dla dzieci jakoś, bo najbardziej pisałem dla nich, jak byli mali. Później jakoś wkręciłem się w teatr, taki w sensie sztuki wieloosobowe. A teraz, jak się zestarzałem, dotarłem do momentu, kiedy od kilku lat piszę właściwie sam monodramy, czyli sztuki jednoosobowe - opowiadał.
Okazuje się, że dzieci rzeczywiście miały duży wpływ na początek jego literackiej drogi. To właśnie dla nich zaczął pisać, a później jego zainteresowania poszły w stronę teatru.
Co takiego ma teatr, czego nie daje książka?
Jednym z ciekawszych tematów rozmowy była różnica między pisaniem książek a tworzeniem dla sceny. Rowicki zwrócił uwagę na coś, czego pisarzowi tworzącemu książkę często brakuje. Bezpośrednią reakcję widza.
- Wydaje mi się, że jest taka różnica między pisaniem książek a pisaniem sztuk teatralnych, że autor, siadając sobie na widowni, ma bezpośredni odbiór tego, co napisał - tłumaczył.
W teatrze autor może zobaczyć, czy widzowie reagują na konkretną scenę, czy coś ich bawi, porusza albo zupełnie nie działa. To zupełnie inny rodzaj kontaktu z odbiorcą. - Siadasz na widowni i słuchasz reakcji - mówił Rowicki.
Jak wyjaśniał, droga od pomysłu do przedstawienia jest jednak długa. Najpierw tekst powstaje w głowie autora, później trafia do reżysera i aktorów, a dopiero na końcu spotyka się z publicznością.
- Wydaje mi się, że najważniejszy jest ten moment pracy, kiedy stwarza się, stawia się tak zwane przedstawienie na scenie i ludzie, którzy się na tym znają, robią wszystko, żeby to później widz też miał taką samą szansę na zobaczenie tego, przeżycie - mówił.
Ostrowiada potrwa do jutra
Czwartkowe spotkanie z Piotrem Rowickim było jednym z kilku wydarzeń pierwszego dnia 6. Ostrowiady Literackiej. W Starej Elektrowni pojawili się także inni autorzy, a program został przygotowany zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.
W piątek, 9 października, odbędzie się między innymi spotkanie autorskie z Cezarym Żakiem, zaplanowane na godz. 17.00.
Więcej zdjęć wkrótce.











Należą one do osób, które je zamieściły. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia Regulaminu.