Kto dopilnuje lustra przy Brokowskiej? Ostra wymiana zdań na sesji w Małkini
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Małkinia Górna nie zabrakło również spraw zgłaszanych bezpośrednio przez mieszkańców i radnych. Jednym z tematów, który wywołał dłuższą wymianę zdań, była kwestia zamontowania lustra drogowego przy ul. Brokowskiej.
Temat poruszyła radna Renata Zadrożna. Jak zaznaczyła, mieszkańcy chcieliby, aby w tym miejscu pojawiło się lustro poprawiające widoczność. Jednocześnie zwróciła się do przewodniczącego rady Piotra Krzepickiego z pytaniem, czy formalnie zgłosił już taką potrzebę.
- Trochę przykro mi jest, że pan składa wnioski, nie informując mnie o nich. Chodzi mi o to lustro, które miałoby zostać zamontowane. Jest wola mieszkańców, żeby zostało zamontowane. Ale teraz mam pytanie, czy pan złożył już wniosek o zamontowanie tego lustra? - pytała radna.
Przewodniczący odpowiedział, że sprawa została przez niego poruszona podczas wcześniejszej sesji. Jak wyjaśnił, zgłosił problem po otrzymaniu informacji od mieszkańca, który miał trudności z wyjazdem z okolicy sklepu przy ul. Brokowskiej.
- Przypominam, że radny czy przewodniczący nie jest tylko radnym ze swojego okręgu, a jest radnym całej gminy - mówił Piotr Krzepicki.
Dodał również, że sprawę zgłaszał burmistrzowi.
- Jeżeli mogę powtórzyć słowa pana burmistrza, że da się zrobić. Jeżeli pan burmistrz potwierdzi, to będę usatysfakcjonowany - zaznaczył.
Radna dopytywała jednak, czy został złożony konkretny wniosek, pisemny lub ustny. Przewodniczący wyjaśnił, że był to wniosek ustny zgłoszony podczas punktu "Wolne wnioski i sprawy różne".
- Więc to był ustny wniosek i pan burmistrz powiedział, że da się zrobić - odpowiedział.
Renata Zadrożna przypomniała przy tej okazji, że wcześniej sama zabiegała o montaż lustra w innym miejscu i takie rozwiązanie zostało wprowadzone. Następnie zwróciła się do przewodniczącego z prośbą o dopilnowanie sprawy przy ul. Brokowskiej.
- Także teraz ja pana bardzo proszę, żeby pan dopilnował tego lustra na ulicy Brokowskiej - powiedziała.
Wymiana zdań stała się w pewnym momencie bardziej osobista. Przewodniczący podkreślał, że nie ma nic przeciwko temu, aby radna interesowała się sprawami poza własnym okręgiem.
- Ja dziękuję, że się pani martwi o mój okręg i nie mam nic przeciwko temu - mówił.
Radna odpowiedziała, że radni reprezentują całą gminę, a nie wyłącznie swój okręg. Przewodniczący odparł:
- To bardzo dobrze. O tym właśnie chciałem pani powiedzieć. Dobrze, że pani sobie to przypomniała.
Sprawa ma więc wrócić do burmistrza i urzędu. Z wypowiedzi podczas sesji wynika, że jest deklaracja zajęcia się montażem lustra przy ul. Brokowskiej.







Należą one do osób, które je zamieściły. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia Regulaminu.