Gdy diecezją łomżyńską dowodził jeszcze biskup Stanisław Stefanek, do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zgłosił się ks. Stanisław D., były proboszcz parafii w K. niedaleko Ostrołęki - pisze w tygodnik "Fakty i Mity" w artykule pt. "Ile zarabia biskup?".
(Pałac Biskupi w Łomży, fot. Patryk Korzeniecki / wikipedia.org)
- Takich księży, od których wymuszono pieniądze, jest wielu. Ale godzą się z tym i milczą, ponieważ boją się represji ze strony władz kościelnych. Kościół w Polsce jest bardziej skorumpowany niż instytucje świeckie, co jest przestępstwem i zgorszeniem dla ludzi oraz hańbą dla biskupa, który łapówki bierze - przywołuje tłumaczenia księdza Stanisława D. tygodnik "Fakty i Mity".
Ksiądz podczas rozmowy z gazetą przyznał, że złożył doniesienie w skrajnej desperacji, bo miał w K. (Krysiakach w gm. Myszyniec - przyp. red.) bardzo ostre konflikty z trzęsącym wsią klanem i był pusty jak bęben, zaś biskup Stefanek nie chciał mu dać innej parafii z "odroczonym terminem płatności".
Jak pisze tygodnik "CBA przesłało zawiadomienie do prokuratury rejonowej w Łomży. Tam, po trzech miesiącach obwąchiwania tematu, odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przyjęcia przez ordynariusza korzyści majątkowej w zamian za umożliwienie księdzu pełnienia obowiązków duszpasterskich". Prawdziwości zeznań zbuntowanego duchownego nie zakwestionowano. Chodziło jedynie o to, że hierarcha kościelny nie pełni funkcji publicznej, a tylko takich łapówkarzy można w Polsce ścigać - wyjaśniła prokuratura. Stefanek od czterech lat jest biskupem seniorem diecezji łomżyńskiej. Ksiądz Stanisław D. ewakuował się do USA i pracuje w jednej z polonijnych parafii" - podaje gazeta.
Pełna treść artykułu pt. "Ile zarabia biskup?" w najnowszych "Faktach i Mitach".


💬 Komentarze (1)