Nieprawidłowy manewr wyprzedzania był powodem wczorajszego dachowania samochodu osobowego, którym kierował 54-letni mieszkaniec stolicy kraju. Mężczyźnie na szczęście nic poważnego się nie stało.
- Policjanci będący na miejscu ustalili, że 54-latek z Warszawy kierujący oplem nie upewnił się czy może bezpiecznie wyprzedzić toyotę kierowaną przez 45-latka z województwa podlaskiego, który był już w trakcie wyprzedzania jadącego przed nim volkswagena, którym kierował 33-latek z powiatu wołomińskiego. W wyniku tego kierujący toyotą stracił panowanie nad autem i uderzył w volkswagena, a następnie toyota zjechała do przydrożnego rowu i dachowania - wyjaśnia sierż. szt. Marzena Laczkowska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej.
Uczestnicy zdarzenia, na szczęście, nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Wszyscy byli trzeźwi. Jak dodaje rzeczniczka ostrowskiej policji, kierujący oplem został ukarany mandatem karnym.
Do zdarzenia doszło po godz. 16.00 w miejscowości Bojany (gm. Brok) na drodze wojewódzkiej nr 694.

💬 Komentarze (0)