Opublikowano

Zbliża się Światowy Dzień AIDS

Przy okazji zbliżającego się Światowego Dnia AIDS warto pokusić się o podsumowanie sytuacji.
Problem epidemii HIV jest w Polsce naprawdę poważny.

Przy okazji zbliżającego się Światowego Dnia AIDS warto pokusić się o podsumowanie sytuacji.

Problem epidemii HIV jest w Polsce naprawdę poważny. Co roku wykrywa się w naszym kraju między 1000, a 1200 nowych zakażeń. Codziennie o swoim seropozytywnym statusie dowiadują się więc co najmniej 3 osoby. Istotą problemu jest jednak fakt, że w Polsce mamy do czynienia z bardzo dużą szarą strefą HIV. Według szacunków niektórych organizacji pozarządowych w naszym kraju może żyć grubo ponad 40 tys. osób, które nie wiedzą o swoim statusiei mogą nieświadomie zakażać innych. Dlatego tak ważne są działania edukacyjne w kierunku profilaktyki i edukacji o HIV/AIDS podejmowane przez Krajowe Centrum ds. AIDS, a uzupełniane przez program Pozytywnie Otwarci i firmę Gilead Sciences.

Projekty zrealizowane w 2013 roku przez laureatów konkursu Pozytywnie Otwarci, a także instytucje wspierane przez Gilead Sciences zmierzały przede wszystkim do dalszego podnoszenia poziomu wiedzy o HIV/AIDS wśród osób seropozytywnych leczących się i pozostających poza systemem opieki zdrowotnej, osób 50+ oraz pracowników ZOZ-ów, którzy często są pierwszymi przedstawicielami świata medycyny, z którymi styka się osoba z nowo wykrytym zakażeniem. Wszystkie tegoroczne działania były niezwykle ciekawe.


Celem Programu Pozytywnie Otwarci jest promocja profilaktyki HIV oraz wiedzy o możliwościach normalnego życia z wirusem. W ramach programu Pozytywnie Otwarci organizowany jest Konkurs dla instytucji i osób, które chciałyby prowadzić lub już prowadzą programy w obszarach edukacji i aktywizacji, a także profilaktyki i diagnostyki HIV/AIDS. Partnerami Programu są Prezydent m. st. Warszawy, Wojewoda Mazowiecki, Krajowe Centrum ds. AIDS, Służba Zdrowia, Wydawnictwo Termedia oraz firma Gilead Sciences, która w tym roku przekazała laureatom blisko 200 tys. złotych, a w sumie w ciągu ostatnich trzech lat około pół miliona złotych.

Poniżej rozmowa z Robertem Łukasikiem, prezesem Zjednoczenia na Rzecz Żyjących z HIV/AIDS "Pozytywni w Tęczy" o lekach na HIV, roli KC AIDS i problemach w finansowaniu leczenia oraz akcji edukacyjnych.

Jak oceniasz dostęp Polaków do leczenia HIV?
Na dziś dobrze. W Polsce, trzeba to wyraźnie podkreślić, dysponujemy bardzo dobrymi lekami, które w żaden sposób nie odbiegają od standardów europejskich. Dobrze działa Krajowe Centrum ds. AIDS, dzięki któremu lekarze nie mają związanych rąk w doborze najbardziej odpowiednich leków dla danego pacjenta. Wielu pacjentów korzysta już z terapii, w których przyjmuje się tylko jedną tabletkę i tylko raz dziennie, co ma duży, pozytywny wpływ na ich komfort życia. Niestety przyszłość nie rysuje się już w tak różowych barwach. W naszym kraju wciąż przybywa nowych zakażeń HIV. Śmiertelność na AIDS maleje, a z HIV można żyć wiele lat. Oznacza to, że zapotrzebowanie na leki rośnie i będzie rosło. W którymś momencie powstanie deficyt środków finansowych na zakup leków. Ludzie będą musieli czekać w kolejce na leczenie, co w przypadku pacjentów z tym wirusem jest bardzo groźne. Dlatego wydaje się oczywiste, że trzeba przeznaczyć na walkę z HIV większe niż obecnie środki finansowe. W przeciwnym wypadku będziemy mieli poważne kłopoty.

W Polsce finansowaniem leczenia HIV nie zajmuje się NFZ, a Krajowe Centrum ds. AIDS. To dobrze?
To świetnie! HIV jest specyficznym wirusem, do którego nie może być zastosowany jeden schemat leczenia, tak jak ma to miejsce w przypadku wielu innych jednostek chorobowych. HIV mutuje i właściwie każdy pacjent jest leczony inną kombinacją lekową. Dlatego to takie ważne, żeby finansowaniem leczenia HIV zajmowali się rzetelni fachowcy. Tacy, jak osoby pracujące dziś w KC AIDS.

A jak wygląda sprawa profilaktyki HIV w Polsce?
Niestety wciąż pozostawia ona wiele do życzenia. Młodzi ludzie mają małą wiedzę o HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową. A właśnie wśród nich odnotowuje się bardzo dużo zakażeń. Niekiedy podczas pierwszego kontaktu seksualnego. W profilaktykę powinni być zaangażowani wszyscy - rodzice, szkoła, organizacje pozarządowe oraz instytucje wspierające. Chciałbym, żeby KC AIDS wreszcie miało sensowny budżet na ten cel. Teraz tych pieniędzy jest zdecydowanie za mało. W KC AIDS zasiadają ludzie o ogromnej wiedzy na temat leczenia i profilaktyki HIV. Byłoby znakomicie, gdyby dysponowali środkami wystarczającymi na profesjonalne akcje edukacyjne. Innych zmian nie trzeba, bo mechanizm, który mamy funkcjonuje dobrze. Jest tylko niedofinansowany.

Dodatkowych informacji udziela:
Daria Bojkowska
Biuro Organizacyjne Pozytywnie Otwarci
tel.: 502-213-047
e-mail: biuro@pozytywnieotwarci.pl

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz