Opublikowano

Marcin Zawistowski w cyklu "Lubię to". Pomaganie innym, sport i rodzina nadają sens jego codzienności (zdjęcia)

Marcin Zawistowski swoją codzienność buduje na służbie, sporcie i rodzinie, a każda z tych sfer daje mu siłę do kolejnych wyzwań.
[foto]4

Marcin Zawistowski swoją codzienność buduje na służbie, sporcie i rodzinie, a każda z tych sfer daje mu siłę do kolejnych wyzwań.

W cyklu "Lubię to" pokazujemy znane osoby z Ostrowi Mazowieckiej i powiatu z bardziej prywatnej strony. Pytamy o pasje, sposoby na spędzanie wolnego czasu i o to, co daje im radość. Tym razem rozmawiamy z Marcinem Zawistowskim.

Marcin Zawistowski od lat angażuje się społecznie. Przez dziewięć lat był radnym  gminy Małkinia Górna, dziś pełni funkcję radnego Rady Powiatu w Ostrowi Mazowieckiej. Jak podkreśla, niezależnie od miejsca i roli, zawsze przyświeca mu ten sam cel, czyli bycie potrzebnym tam, gdzie można zrobić coś dobrego.

- Moje życie to dynamiczne połączenie służby, pracy społecznej i sportu. Wolny czas to dla mnie przede wszystkim działanie na rzecz innych.

Dużą część swojego serca oddaje Ochotniczej Straży Pożarnej, z którą jest mocno związany i w której realizuje pasję pomagania w najtrudniejszych sytuacjach.

Nie bez znaczenia pozostaje także jego działalność charytatywna. Marcin Zawistowski angażuje się w różnego rodzaju akcje pomocowe. 

- Nie potrafię stać z boku, gdy potrzebne jest wsparcie. Angażuję się w liczne akcje charytatywne: od zbiórek żywności, przez DKMS, po WOŚP. Szczególnie bliska jest mi idea krwiodawstwa – jako honorowy dawca krwi, oddaję ten bezcenny lek, wierząc, że to najprostszy, a zarazem najpiękniejszy dar dla drugiego człowieka.

Obok służby i działalności społecznej ważne miejsce w jego życiu zajmuje sport. Ruch stał się stałym elementem jego życia, sposobem na rozwój, sprawdzenie siebie i zachowanie równowagi. Marcin Zawistowski uprawia sport w duchu "hybrid athlete", łącząc różne formy aktywności i czerpiąc satysfakcję z różnorodnych wyzwań.

- Moja przygoda zaczęła się od biegów na krótkich i średnich dystansach, mam za sobą udany debiut w półmaratonie, ale to rower stał się moją największą sportową miłością. Wciągnął mnie bez opamiętania, dając poczucie wolności i niesamowitą satysfakcję z pokonywania kolejnych kilometrów.

Równie mocno jak służba i sport wybrzmiewa w jego opowieści temat rodziny. Marcin Zawistowski wyraźnie podkreśla, że to właśnie żona i dzieci są jego motorem napędowym. 

- Największą siłę do podejmowania kolejnych wyzwań daje mi moja wspaniała, wspierająca żona oraz trójka dzieci. To oni są moim motorem napędowym. Co najważniejsze, mamy wspólne pasje – szczególnie te sportowe. Nic nie daje takiej radości jak rodzinne wyprawy rowerowe czy kibicowanie sobie nawzajem. To właśnie w ich wsparciu odnajduję energię, by każdego dnia być lepszą wersją siebie, zarówno na trasie biegowej, jak i w pracy dla powiatu.

W jego historii dobrze widać, że służba, sport i rodzina nie konkurują ze sobą, ale wzajemnie się uzupełniają. Jedne dają odpowiedzialność, drugie hart ducha, a trzecie poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. Marcin Zawistowski pokazuje, że aktywne życie może mieć wiele wymiarów i że prawdziwa pasja zaczyna się tam, gdzie człowiek potrafi dzielić się nią z innymi. 

- Niezależnie od tego, czy zakładam mundur strażacki, startuję w zawodach, czy uczestniczę w obradach rady, zawsze przyświeca mi ten sam cel: bycie użytecznym i inspirowanie innych do aktywnego życia.

Angelika Litwa

Fot. Archiwum Marcina Zawistowskiego

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz