Zawodnicy Mai Kickboxing Team zakończyli start w Mistrzostwach Polski K1 w Mysłowicach z jednym medalem. W ekipie pozostał niedosyt, ponieważ apetyty przed turniejem były większe, ale już samo miejsce na podium w takiej imprezie ma dużą wartość. To właśnie na mistrzostwach Polski spotykają się najmocniejsi zawodnicy w kraju, więc medal wywalczony w tej stawce ma szczególną rangę.
Fot. Facebook / Maja Kickboxing Team.
Najlepszy wynik osiągnął Filip Wilczyński, który sięgnął po brązowy medal. To on zapewnił ekipie miejsce w medalowej strefie i dał drużynie najważniejszy rezultat podczas zawodów w Mysłowicach.
Na etapie ćwierćfinału rywalizację zakończyli Przemysław Szczuczyński i Daniel Krupiński. Do 1/8 finału dotarli Anna Nurkiewicz oraz Jakub Tyszka. Oznacza to, że reprezentanci Mai Kickboxing Team byli obecni w kilku częściach turniejowej drabinki i znów mogli sprawdzić się na tle krajowej czołówki.
Po zawodach nie brakowało szczerej oceny występu. Z jednej strony pozostał niedosyt, z drugiej medal mistrzostw Polski zawsze ma swoją wagę. Taki wynik potwierdza poziom sportowy i pokazuje, że drużyna potrafi włączyć się do rywalizacji z najlepszymi.
Na tym jednak nie koniec. Maja Kickboxing Team już patrzy w stronę kolejnego ważnego startu. Za miesiąc zawodników czekają następne mistrzostwa, tym razem w formule low kick. Po występie w Mysłowicach ekipa wraca z medalem, cennym doświadczeniem i jasnym celem na kolejne tygodnie.

💬 Komentarze (0)