Jerzy Bauer będzie startował na stanowisko Burmistrza Miasta Ostrów Mazowiecka.
Będzie również próbował swoich sił w wyborach do Rady Powiatu Ostrów Mazowiecka, gdzie został wybierany już przez dwie kadencje. Z obecnym wicestarostą i radnym powiatu rozmawiała nasza reporterka.
Jerzy Bauer: Tak.
OM24: Dlaczego podjął Pan taką decyzję?
J.B.: Prawie całe moje życie zawodowe i rodzinne związane jest z Ostrowią. Chcę tu mieszkać i dlatego zależy mi na rozwoju mojego miasta. Ponadto od wielu lat jestem zaangażowany w życie publiczne Ostrowi i powiatu ostrowskiego. Narastający konflikt w lokalnym samorządzie przy zwiększającym się bezrobociu i opuszczaniu miasta przez ludzi młodych wymaga podjęcia działań ratunkowych. Kontynuowanie tej formy sprawowania władzy spowoduje zapaść nie tylko gospodarczą ale i demograficzną. Jeśli nie zmobilizujemy mieszkańców wokół programu współpracy i pozytywnych zmian proces upadku będzie trwał, a szansa wyrwania się z kryzysu zostanie utracona na wiele lat. Trzeba nam pozytywnej energii, wiary w ludzi i tworzenia partnerskich relacji, a nie zamordyzmu. Czas z tym skończyć! Wszystkich nas to kompromituje.
OM24: Co chce Pan zmienić, czym się zająć, jeśli zostanie burmistrzem?
J.B.: Przede wszystkim konieczne jest ułożenie spokojnych relacji z Radą Miasta. To ona uchwala budżet, przenosi różnorodne sprawy mieszkańców na forum miejskie i ma funkcję kontrolną wobec burmistrza. Jak budować spójną, ambitną i akceptowalną przez większość strategię rozwoju przy ciągłym konflikcie, wbrew Radzie!? To absurd! Rywalizować trzeba o środki finansowe na rozwój - budowę dróg, infrastruktury ułatwiającej powstawanie nowych firm, poszerzanie oferty edukacyjnej i kulturalnej, poprawianie bezpieczeństwa oraz budowanie partnerstwa publiczno - prywatnego wszędzie tam gdzie przyniesie to miastu korzyści. Musi też nastąpić nowe otwarcie miasta na lokalne samorządy gminne i samorząd powiatowy. Przykładem niech będzie partnerstwo powiatu ostrowskiego z gminami przy udziale środków rządowych i unijnych przy budowie dróg. Takich partnerstw trzeba też szukać dla rozwoju rynku pracy, w kulturze, edukacji. Konieczne jest też szukanie środków finansowych na programy pomocowe dla zwiększającej się grupy osób i rodzin dotkniętych problemem ubóstwa. Bo jeśli nie samorząd, to kto?
OM24: Startuje Pan z ramienia komitetu czy partii?
J.B.: Podobnie jak w roku 2010, będę startował z Komitetu Prawo i Sprawiedliwość.
OM24: Czy będzie Pan również startował do Rady Powiatu?
J.B.: Jestem radnym Rady Powiatu od dwóch kadencji. I tym razem będę kandydował, a wyborcy zdecydują.


💬 Komentarze (10)