Ja bym się dzisiaj chciał zapytać czy w Urzędzie Miasta do stanowisk naczelników wydziału dochodzi się przez romansowanie z szefostwem urzędu miasta?
Takie pytanie padło na ostatniej już sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka VI kadencji.
Nikt na nie, i na wiele innych, nie odpowiedział, ponieważ burmistrz w pewnym momencie wyszedł z sali i już nie wrócił. Sesja niewiele się różniła od poprzednich. Nie brakowało obelg, oskarżeń o kłamstwa, podniesionych głosów. Zabrakło za to ścisłego kierownictwa Urzędu Miasta - zastępcy i sekretarza oraz, od pewnego momentu, również burmistrza.
Radni chcieli też wiedzieć jakie działania promocyjne były wykonywane w ratuszu. Do radnych dotarła też informacja, że wynajęcie koni i karet na otwarcie sali gimnastycznej w Zespole Szkół Publicznych nr 2 kosztowało 9,5 tys. zł, a wynajęcie telebimu 5 tys. zł. Chcieli znać szczegóły. Pytania pozostały bez odpowiedzi.
Z dwudziestu dwóch punktów porządku obrad radni usunęli pięć. Jak bumerang wraca uchwała w sprawie dzierżawy części nieruchomości przez pana Kośnika, odstąpienia od żądania zwrotu bonifikaty, nadania nazwy ulicom Pustej i Spacerowej oraz podjęcia uchwały w sprawie nadania imienia Józefa Piłsudskiego Miejskiemu Przedszkolu nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej przy ul. Zwycięstwa.
Radni nie chcieli ponownie na te same tematy dyskutować. Jednogłośnie za to przyjęli regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Ostrów Mazowiecka oraz regulaminu o pomocy materialnej dla uczniów zamieszkałych na terenie miasta Ostrów Mazowiecka.
Ostatnia sesja VI kadencji odbyła się 29 października.
Zobacz zdjęcia:
Sesja rady miasta (29.10.2014)

💬 Komentarze (3)