Opublikowano . Kraj i świat | Aktualności | Pozostałe wiadomości


Ale bestia! Powiesił psa. Czworonóg umierał długo i boleśnie

Pięć lat więzienia grozi 68-letniemu Mieczysławowi Ch., który powiesił na łańcuchu psa swojego sąsiada. Policjantom zeznał, że w przeszłości, gdy pies był jeszcze szczeniakiem, "pogonił jego dwie kury". Z tego powodu postanowił się okrutnie zemścić.

2019/06/pies-pogotowie-dla-zwierzat-jpg_5d08b1bd0a7a5Fot. Pogotowie dla zwierząt

Do zdarzenia doszło w ubiegłą środę w jednej z wsi na terenie gminy Łyse w powiecie ostrołęckim. Sprawę szeroko opisali i udokumentowali członkowie Pogotowia dla zwierząt. Według ich relacji 68-letni mieszkaniec gminy Łyse powiesił na łańcuchu psa sąsiada. Pies rasy beagle wabił się Leon, miał zaledwie rok.

- Właścicielem Leona jest 25-letni Piotr, mieszkaniec jednej z wsi na terenie gm. Łyse. W minioną środę wieczorem jego pies, jak zwykle czekał na dzieci, by się z nimi bawić. Do zwierzęcia podszedł nagle sąsiad Mieczysław Ch., który zabrał zwierzę pod pachę i poszedł na swoje podwórko. Zniknął za budynkami, by po chwili opuścić działkę. Odjechał rowerem. Właściciel psa wtargnął na posesję Mieczysława Ch., by szukać zwierzęcia. Na podwórku psa nie było. Piotr zajrzał do kilku budynków gospodarczych, ale te również były puste. Pies przepadł. W końcu do sprawdzenia została komórka, gdzie mieszkały kury. Zajrzał do środka i tam zobaczył zwłoki psa. Czworonóg wisiał na łańcuchu. Już nie żył - relacjonują przedstawiciele Pogotowia dla zwierząt.

O zdarzeniu natychmiast powiadomiono policję. Rozpoczęło się poszukiwanie sprawcy. Szybko ustalono adres, pod który udał się mężczyzna. Tam go jednak nie zastano. Po kilkudziesięciu minutach 68-latek pojawił się ponownie przed domem. Przyjechał z workiem, aby zabrać i ukryć zwłoki zwierzęcia. Wtedy został zatrzymany. Właściciel psa poprosił o pomoc w sprawie Pogotowie dla zwierząt. Na miejscu dokonano oględzin zwierzęcia.

- Zwierzę umierało długo. Zabicie psa przez powieszenie jest najgorszą śmiercią, która następuje bardzo powoli. Mieczysław Ch. przewieziony został do Policyjnej Izby Zatrzymań w Ostrołęce. Tam czekał na przesłuchanie. Wylewny w swych wyjaśnieniach nie był. Przyznał się do winy. Podobno był to jego odwet za to, ze Leon, gdy był jeszcze szczeniakiem, pogonił jego dwie kury - informuje Pogotowie dla zwierząt.

Zwierzę poddano oględzinom i wykonano sekcję zwłok. Pogotowie dla zwierząt jest w tej sprawie oskarżycielem posiłkowym, a jego przedstawiciele zapewniają, że będą przed sądem wnioskować o zastosowanie maksymalnej kary pięciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem.

- Sprawca nie okazał skruchy. Gdy zapytaliśmy, dlaczego zabił psa - milczał - czytamy na facebookowym profilu Pogotowia dla zwierząt.

68-latek został zatrzymany przez policję, następnie trafił na przesłuchanie do prokuratury, która nie wnioskowała do sądu o tymczasowy areszt. Zabójca czworonoga przebywa na wolności, niebawem stanie przed sądem.

Więcej na facebookowym profilu Pogotowia dla zwierząt.

Neonówka


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl. Regulamin zamieszczania komentarzy za pomocą narzędzia Facebook oraz zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies




Promocja