Opublikowano . Kraj i świat | Aktualności | Pozostałe wiadomości


"GW": 1000 plus w Enerdze

Energa, aby zmniejszyć koszty dystrybucji energii elektrycznej, jeszcze niedawno, płaciła dziesiątki tysięcy złotych za dobrowolne odejścia z pracy. W 2012 r. można było dostać 150 tys. zł odprawy. Okazało się jednak, że za rządów PiS zatrudnienie wzrosło o 1000 osób. O sprawie informuje wyborcza.pl.

2019/01/pieniadze-500-zlotych-jpg_5c348a6109a7c

We wcześniejszych latach spółka prowadziła program poprawy efektywności gospodarowania i obniżki kosztów, które mają wpływ na zyski i cenę energii elektrycznej.

- Za pożegnanie 890 pracowników Energa zapłaciła kilkadziesiąt milionów złotych. Nie było innego sposobu, ponieważ załogę chroniły podpisane za pierwszych rządów PiS gwarancje zatrudnienia. Fachowcy od energetyki wskazywali, że polskie firmy w porównaniu z europejskimi zatrudniają trzy razy więcej pracowników na jeden megawat mocy, a na jedną megawatogodzinę nawet dziewięć razy więcej. Energa miała plan, aby na koniec 2012 r. obniżyć zatrudnienie do 11,2 tys. osób - czytamy na stronie ogólnopolskiego portalu.

Jak podaje wyborcza.pl, na koniec 2015 r. zatrudnienie w grupie wynosiło 8472 osoby, w tym 3004 na stanowiskach robotniczych. Z dokumentów spółki wynika, że trzy lata później, na koniec 2018 r., zatrudnienie było o blisko tysiąc osób wyższe i wyniosło 9456 etatów, w tym 3309 na stanowiskach robotniczych.

- W samej centrali spółki - w Energa SA - zatrudnienie wzrosło o ponad 60 procent. Na koniec 2015 było 101 osób, na koniec 2018 już 163. Stanowiska menedżerskie najwyższego i średniego szczebla zajmują głównie działacze PiS lub osoby związane z tą partią. Energa stała się najważniejszym miejscem pracy dla radnych PiS z Gdańska, Sopotu, Gdyni i innych samorządów - podaje wyborcza.pl.

Pełna treść artykułu:
Energa za rządów PiS zwiększyła zatrudnienie o 1000 osób. "Zapłacą konsumenci"

Dodaj komentarz



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.