Mężczyzna remontując dom ukradł pierścionek, który wart był kilka tys. złotych. Jak się okazało 37-latek wyrzucił biżuterię przed swoim domem.
W środę 29 grudnia 27-letnia kobieta zgłosiła kradzież pierścionka z brylantem, który wart był kilka tys. złotych. Mieszkanka powiatu ostrowskiego wieczorem we wtorek 28 grudnia położyła biżuterię na komodzie w swoim domu. Następnego dnia od godz. porannych dwóch mężczyzn z powiatu ostrowskiego wykonywało u kobiety remont w jej domu. Jak się okazało, jeden z pracowników ukradł biżuterię.
- Po południu po wyjściu mężczyzn kobieta zauważyła zniknięcie biżuterii. 27-latka od razu powiązała zniknięcie pierścionka z wizytą ekipy remontowej. Powiadomiła o kradzieży ostrowskich policjantów. Kobieta skontaktowała się z mężczyznami 37 i 38-latkiem i poprosiła ich o przyjazd do jej domu. Na miejsce przyjechali ostrowscy dzielnicowi a następnie kryminalni. Policjanci wykonali niezbędne czynności w tej sprawie, natomiast 37 i 38 latek zostali przewiezieni do ostrowskiej komendy - poinformowała mł. asp. Marzena Laczkowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej.
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 37-letni mężczyzna z powiatu ostrowskiego przyznał się do kradzieży pierścionka. Poinformował, że biżuterię wyrzucił przed swoim domem zaraz po tym jak odebrał telefon od właścicielki domu.
- Policjanci pojechali z 37-latkiem pod jego miejsce zamieszkania gdzie na śniegu odnaleźli cenną biżuterię. Szczęśliwa właścicielka odzyskała cenny pierścionek. 37-latek odpowie przed Sądem za kradzież, za to przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności - dodała mł. asp. Marzena Laczkowska

💬 Komentarze (0)