Opublikowano . Ostrów Mazowiecka | |


Wystawa Anny Kacprzyckiej (zdjęcia)

Oficjalne otwarcie wystawy pn. "Wiosna w twórczości Anny Kacprzyckiej" odbyło się w sobotę 18 maja.
Od poniedziałku 20 maja do końca czerwca można oglądać obrazy Anny Kacprzyckiej w małej sali MDK.

Anna Kacprzycka z 86-letnim dziadkiem (fot. archiwum prywatne)

Tak o swoim życiu, pasji, twórczości mówi autorka wystawy:


Maluję i piszę sercem, jak to pięknie ujęła Pani Hania Sasinowska. Są to sposoby na moje wyrażenie siebie, oraz tego co czuję, co czuje większość kobiet. Pan Józef Marek Jastrzębski na Fb napisał pod zdjęciem z wystawy, że moje wiersze i obrazy skłaniają do głębszej refleksji, są impulsem do tego, aby zyskać jasność, kim się jest, skąd się pochodzi i dokąd zmierza...  i tak właśnie jest.

Maluję akrylami, akwarelami, używam suchych pasteli, rzadziej farb olejnych ze względu na czas schnięcia. Chociaż mój styl malowania trudno podciągnąć pod jakikolwiek trend w sztuce, najbardziej pociąga mnie twórczość impresjonistów. Staram się wlać w moje obrazy i portrety tyle ciepła, ile potrafię dać z siebie. Malarstwo to moja życiowa pasja, podobnie jak pisanie wierszy.

W 2008 roku na XIII Międzynarodowym konkursie O Wstęgę Orzyca - Herbertem Inspirowane, wierszem pt. "Sen nocy letniej" zdobyłam wyróżnienie. Maluję od zawsze... trudno byłoby podać jakąkolwiek datę. Jako dziecko malowałam wszędzie, gdzie mi się udało, co na dłuższą metę na pewno nie budziło zachwytu mojej mamy. Nie posiadam wykształcenia plastycznego. Sama na własnych błędach uczyłam się dopracowywać mój warsztat. Inspirację czerpię z otoczenia, są nim najczęściej dzieci, rodzina, świat który widzę codziennie otwierając rano oczy...

To moja druga wystawa. Pierwszą miałam 5 lat temu w Małkińskim GOKiS, za co jestem wdzięczna Panu Andrzejowi Sadowskiemu. W sezonie letnim można było też mnie spotkać i porozmawiać o malarstwie w gospodarstwie agroturystycznym u Państwa Kolanowskich w Glinie.

W świecie, gdzie wszyscy wszystko planują - ja nie planuję nic. To, co mnie spotyka, ludzie, wspaniali ludzie, których spotykam na swojej drodze, wydarzenia, przyjmuję ze spokojem. Może to dziwne w naszych czasach nastawionych na pęd do kariery, ale taka właśnie jestem i taka pragnę pozostać.Ostatnio taką miłą niespodzianką, jaka mnie spotkała to prośba Larysy Tsoy o autograf na moim obrazie podczas Festiwalu Zdrowia i urody Miasto dla Kobiet. To niesamowita kobieta o wielkiej charyźmie i niezwykłej osobowości. Dla takich chwil artysta właśnie żyje.

Dziękuję wszystkim, którzy znaleźli czas by przyjść na uroczyste otwarcie wystawy, a największe mojemu kochanemu dziadkowi. Mimo 86 lat przyjechał z Mińska Mazowieckiego samochodem. Wystawa będzie trwać do końca czerwca.

Serdecznie zapraszam do oglądania moich obrazów w Ostrowskim MDK-u.

Pomysłodawczynią i organizatorką wystawy jest Hanna Sasinowska.

Zobacz zdjęcia:
Wystawa Anny Kacprzyckiej (fot. archiwum prywatne)

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz

Twoja opinia pomaga być na bieżąco

Brak komentarzy

Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.

0 / 1200 Wskazówka: zaznacz fragment artykułu i kliknij „Zacytuj”

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Reklama



Komentarze 0
Opcje

Dostosuj preferencje treści (zapis lokalny w przeglądarce):

Dołącz