Około 150 mieszkańców Małkini Górnej i gości bawiło się na plenerowej imprezie sylwestrowej. Niezwykle ważnej w historii tej miejscowości. Rok 2025 Małkinia żegnała jako wieś, a 2026 przywitała jako miasto.
- Cieszę się, że są państwo z nami na tym absolutnie wyjątkowym wieczorze - mówił tuż przed północą Dariusz Rafalik, wtedy jeszcze wójt, a dziś już burmistrz Małkini Górnej. - To wyjątkowa noc z kilku powodów: żegnamy rok 2025 - uważam że dla mieszkańców gminy był bardzo dobry i myślę, że następny będzie jeszcze lepszy. Ale chyba najważniejszą rzeczą jest to, że stajemy się miastem!
Dariusz Rafalik przypomniał, że Małkinia Górna ubiegała się o to już 40 lat temu - bezskutecznie.
- A tym razem się udało, mamy status miasta. Uważam że jest to olbrzymie wyróżnienie. Na terenie województwa mazowieckiego status miasta otrzymały tylko trzy miejscowości, a w kraju pięć. Dla nas to historyczne wydarzenie - olbrzymia satysfakcja, ale też olbrzymie wyzwanie. Myślę jednak, że damy radę! - podkreślił, po czym złożył mieszkańcom życzenia noworoczne.
Ewa Siwek – dyrektor małkińskiego GOKiS – tak podsumowała sylwestrową imprezę:
- Prognozy pogody były bardzo niekorzystne – zapowiadano mróz, silny wiatr, śnieżyce, a nawet burze śnieżne. Na szczęście sprawdziła się tylko prognoza dotycząca mrozu – o północy termometr wskazał -11 stopni. W trosce o komfort uczestników sylwestra na placu przygotowaliśmy ogniska. Dla bardzo zziębniętych gości były gorące napoje i słodki poczęstunek. Imprezę skutecznie podgrzewał zespół DORIS, pokaz fajerwerków i składane po północy życzenia. Mam nadzieję, że duża ich część będzie się nam spełniać przez cały rok 2026.
Hanna Chromińska

💬 Komentarze (3)