Tegoroczna zima mocno dała się we znaki dzikiej zwierzynie. Niskie temperatury, zmarznięta gleba, zalegająca pokrywa śnieżna znacząco ograniczały dostęp do naturalnej bazy pokarmowej. W takich warunkach szczególnego znaczenia nabierają działania podejmowane wspólnie przez myśliwych i rolników.
Takie działania realizują Koło Łowieckie "Kormoran" z Goworowa i Gospodarstwo Rolne Banaszek z gm. Różan.
- Od początku sezonu, z myślą o dziko żyjącej zwierzynie, przekazujemy ziemniaki, marchew, buraki, cebulę, kapustę oraz zboża - mówi Dariusz Banaszek.
Łącznie to już kilkanaście ton. W takie działania rodzinne gospodarstwo państwa Banaszków zaangażowało się po raz pierwszy.
- To trudna zima, również dla dzikich zwierząt - mówi Dariusz Banaszek. - Postanowiliśmy więc pomóc. Kilka miesięcy temu zajechałem do Nadleśnictwa Ostrołęka i zapytałem, jak możemy się zaangażować. Uzyskałem informację, by zwrócić się z tym tematem do koła łowieckiego. I tak nawiązaliśmy współpracę z Kołem Łowieckim "Kormoran", dzierżawiącym tereny niedaleko naszego gospodarstwa.
Od kilku miesięcy rolnicy i myśliwi wspólnie dokarmiają zwierzęta. Ostatnia partia warzyw i zbóż przekazana została w sobotę 21 lutego 2026.
- Zima odpuściła, najtrudniejszy czas minął, ale jeśli będzie potrzeba, akcję będziemy prowadzić do końca tego sezonu - deklaruje Dariusz Banaszek. - I zachęcam, by inni rolnicy także pomagali w miarę możliwości. Współpraca rolników z myśliwymi jest potrzebna! Myśliwi nie tylko polują, oni też dokarmiają zwierzynę, o tym należy pamiętać - podkreśla.
Takich kół łowieckich i takich gospodarstw rolnych jest bardzo wiele. To dowód, że współpraca środowiska rolniczego i łowieckiego funkcjonuje w praktyce bardzo dobrze. Łączy nas odpowiedzialność za stan przyrody, za równowagę w środowisku oraz za ograniczanie konfliktów na styku pola i lasu. Warto jasno powiedzieć: rolą myśliwych nie jest wyłącznie pozyskanie zwierzyny. To przede wszystkim odpowiedzialność za jej stan, zdrowotność i utrzymanie równowagi przyrodniczej. Zima pokazuje, kto realnie bierze tę odpowiedzialność na siebie. Myśliwi są w terenie każdego dnia - monitorują sytuację, reagują i współpracują tam, gdzie jest to potrzebne. To nie deklaracje. To realna praca na rzecz przyrody - zaznacza w mediach społecznościowych zarząd okręgowy PZŁ.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.