Opublikowano

Paweł Pecura w naszym nowym cyklu "Lubię to". O rodzinie, maratonach i nowych wyzwaniach (zdjęcia)

Rozpoczynamy nowy cykl artykułów pod hasłem "Lubię to". To seria rozmów, w której chcemy pokazać znane osoby z Ostrowi Mazowieckiej z nieco

Rozpoczynamy nowy cykl artykułów pod hasłem "Lubię to". To seria rozmów, w której chcemy pokazać znane osoby z Ostrowi Mazowieckiej z nieco innej, bardziej osobistej strony. Będziemy pytać o pasje, zainteresowania - o to, co daje im radość poza codziennymi obowiązkami zawodowymi i publicznymi.

Fot. P. Pecura/Z rodziną po biegu organizowanym przez Muzeum Dom Rodziny Pileckich

Chcemy przybliżyć naszym czytelnikom to, co dla bohaterów tego cyklu jest naprawdę ważne. Co ich napędza. Jak odpoczywają. Co sprawia, że na chwilę zwalniają i łapią oddech. To właśnie o takich sprawach będziemy rozmawiać w kolejnych odsłonach "Lubię to".

Jako pierwszy udział w naszym nowym cyklu wziął Paweł Pecura, radny Rady Miasta Ostrów Mazowiecka.

Jak najchętniej spędza Pan wolny czas?

Wolny czas najchętniej spędzam z rodziną - z żoną i naszym 3-letnim synkiem. To jest mój prawdziwy reset i najważniejsza część dnia, kiedy można złapać dystans i po prostu pobyć razem. Lubię też ruch, regularne treningi: bieganie i crossfit. Na co dzień dużo pracuję. Prowadzę dwie firmy, pomagam też w firmie rodziców i pełnię funkcję radnego. Często zdarza się, że pracuję po kilkanaście godzin dziennie, a nawet kiedy formalnie nie jestem w pracy, głowa i tak układa sprawy i szuka rozwiązań.

Fot. P. Pecura/wschód słońca na Górze Synaj 

Co jest Pana pasją?

Tak naprawdę pasją jest dla mnie i praca zawodowa, i społeczna, bo lubię coś budować, tworzyć i patrzeć, jak to się rozwija. Daje mi satysfakcję, kiedy z pomysłu robi się działanie, a z działania konkretny efekt. Drugą dużą pasją są podróże i bieganie. Uwielbiam poznawać nowe miejsca i doświadczać nowych kultur. Lubię próbować jedzenia, którego nigdy wcześniej nie jadłem. Lubię też sytuacje, które są nowe i wymagają zmierzenia się z czymś nieznanym. To mnie ładuje energią. Od pewnego czasu podróżujemy też z kolegami i biegamy maratony w różnych miejscach. Biegliśmy w Rzymie, Wenecji, Atenach i Paryżu. W 2026 roku przed nami Pafos na Cyprze, Praga i Lizbona.

Fot. P. Pecura/Z przyjaciółmi po maratonie w Paryżu 

Dlaczego właśnie ta aktywność stała się ważna?

Bo daje mi równowagę. Praca jest dla mnie ważna i w pewnym sensie też jest moim hobby, ale właśnie dlatego potrzebuję rzeczy, które porządkują głowę i pozwalają złapać oddech. Rodzina, sport i podróże są dla mnie takim bezpiecznikiem. Pomagają wrócić do działania z energią i świeżym spojrzeniem.

Co daje Panu najwięcej radości?

Czas z bliskimi i wspólne małe rytuały. Radość daje mi też satysfakcja na mecie maratonu oraz te wszystkie smaki i sceny z podróży, czyli nowe miejsca, rozmowy, jedzenie i atmosfera. Bardzo lubię też moment, kiedy do czegoś dochodzę ciężką pracą. Daje mi to poczucie, że naprawdę można, jeśli włoży się kreatywność, zaangażowanie i determinację. Szczególnie cenię chwile, kiedy cały zespół daje z siebie wszystko i wspólnie osiągamy cel. To jest piękne, gdy można świętować sukces, ale równie mocno napędza mnie myślenie o kolejnych rzeczach. Lubię marzyć, planować i tworzyć następne projekty.

Fot. P. Pecura/Zlot motocyklistów 

Fot. P. Pecura/„Dzień burmistrza” wylicytowany podczas WOŚP

Fot. P. Pecura/Inscenizacja Janosika 

Fot. P. Pecura/Z siostrzenicą na plaży 

Angelika Litwa

💬 Komentarze (3)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (3)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz