Rozpoczynamy nowy cykl artykułów pod hasłem "Lubię to". To seria rozmów, w której chcemy pokazać znane osoby z Ostrowi Mazowieckiej z nieco innej, bardziej osobistej strony. Będziemy pytać o pasje, zainteresowania - o to, co daje im radość poza codziennymi obowiązkami zawodowymi i publicznymi.
Chcemy przybliżyć naszym czytelnikom to, co dla bohaterów tego cyklu jest naprawdę ważne. Co ich napędza. Jak odpoczywają. Co sprawia, że na chwilę zwalniają i łapią oddech. To właśnie o takich sprawach będziemy rozmawiać w kolejnych odsłonach "Lubię to".
Jako pierwszy udział w naszym nowym cyklu wziął Paweł Pecura, radny Rady Miasta Ostrów Mazowiecka.
Jak najchętniej spędza Pan wolny czas?
Wolny czas najchętniej spędzam z rodziną - z żoną i naszym 3-letnim synkiem. To jest mój prawdziwy reset i najważniejsza część dnia, kiedy można złapać dystans i po prostu pobyć razem. Lubię też ruch, regularne treningi: bieganie i crossfit. Na co dzień dużo pracuję. Prowadzę dwie firmy, pomagam też w firmie rodziców i pełnię funkcję radnego. Często zdarza się, że pracuję po kilkanaście godzin dziennie, a nawet kiedy formalnie nie jestem w pracy, głowa i tak układa sprawy i szuka rozwiązań.
Co jest Pana pasją?
Tak naprawdę pasją jest dla mnie i praca zawodowa, i społeczna, bo lubię coś budować, tworzyć i patrzeć, jak to się rozwija. Daje mi satysfakcję, kiedy z pomysłu robi się działanie, a z działania konkretny efekt. Drugą dużą pasją są podróże i bieganie. Uwielbiam poznawać nowe miejsca i doświadczać nowych kultur. Lubię próbować jedzenia, którego nigdy wcześniej nie jadłem. Lubię też sytuacje, które są nowe i wymagają zmierzenia się z czymś nieznanym. To mnie ładuje energią. Od pewnego czasu podróżujemy też z kolegami i biegamy maratony w różnych miejscach. Biegliśmy w Rzymie, Wenecji, Atenach i Paryżu. W 2026 roku przed nami Pafos na Cyprze, Praga i Lizbona.
Dlaczego właśnie ta aktywność stała się ważna?
Bo daje mi równowagę. Praca jest dla mnie ważna i w pewnym sensie też jest moim hobby, ale właśnie dlatego potrzebuję rzeczy, które porządkują głowę i pozwalają złapać oddech. Rodzina, sport i podróże są dla mnie takim bezpiecznikiem. Pomagają wrócić do działania z energią i świeżym spojrzeniem.
Co daje Panu najwięcej radości?
Czas z bliskimi i wspólne małe rytuały. Radość daje mi też satysfakcja na mecie maratonu oraz te wszystkie smaki i sceny z podróży, czyli nowe miejsca, rozmowy, jedzenie i atmosfera. Bardzo lubię też moment, kiedy do czegoś dochodzę ciężką pracą. Daje mi to poczucie, że naprawdę można, jeśli włoży się kreatywność, zaangażowanie i determinację. Szczególnie cenię chwile, kiedy cały zespół daje z siebie wszystko i wspólnie osiągamy cel. To jest piękne, gdy można świętować sukces, ale równie mocno napędza mnie myślenie o kolejnych rzeczach. Lubię marzyć, planować i tworzyć następne projekty.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Mieszkańcy komentują
1 wpis · Dołącz do rozmowy
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Fajny cykl
Ciekawe kto będzie następny? Ta siostrzenica to córka Pauli ? Jak tak to, tatą jej jest Pudzianowski