W poniedziałkowy wieczór, 23 marca, mieszkańcy Ostrowi Mazowieckiej i okolic przeżyli prawdziwy szok. Około godziny 19:00 usłyszeli potężny huk, który był tak silny, że zatrzęsły się ściany i szyby w oknach. Ludzie w panice zastanawiali się, co się stało, bo odgłos był naprawdę głośny, jakby coś wybuchło lub wydarzyło się coś poważnego.
Wielu mieszkańców zastanawiało się co się stało - w końcu dźwięk był słyszalny nie tylko w Ostrowi Mazowieckiej, ale także w miejscowościach oddalonych nawet o 50 km! Tego typu zjawisko nie zdarza się codziennie, więc niektórzy zaczęli się zastanawiać, czy to jakiś incydent, czy może zagrożenie.
Jakiś czas po tym, jak zaczęły pojawiać się pytania, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat, który wyjaśnił, skąd pochodził ten huk. Okazało się, że hałas miał związek z operacjami lotniczymi, które miały miejsce w naszej przestrzeni powietrznej. Federacja Rosyjska przeprowadzała ataki na Ukrainę, a polskie i sojusznicze lotnictwo musiało wkroczyć do akcji.
- W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwana została dyżurna para myśliwska i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości - poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ.
Okazało się, że huk, który usłyszeliśmy, wynikał z aktywności lotnictwa i działań wojskowych, które miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa Polski. Wszystko to miało charakter prewencyjny, aby zapobiec ewentualnym zagrożeniom związanym z aktywnością w naszym regionie.
Po kilku godzinach Dowództwo Operacyjne RSZ wydało kolejny komunikat, który uspokoił sytuację.
- Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP - poinformowali oficjalnie.
Choć huk był naprawdę potężny i wywołał sporo emocji, wszystko skończyło się bezpiecznie. Choć takie wydarzenie mogło wzbudzić lęk, to z perspektywy czasu wygląda na to, że był to tylko element zapewniania naszej bezpieczeństwa w obliczu sytuacji międzynarodowej.

💬 Komentarze (0)