Opublikowano

Bez wielkiej sceny i drogich biletów. Teatr Underground w Ostrowi tworzą ludzie z pasją (zdjęcia)

Nie mają wielkiego budżetu, profesjonalnej sceny ani biletów za setki złotych. Mają za to pasję, pomysły i grupę ludzi, którzy po pracy i

Nie mają wielkiego budżetu, profesjonalnej sceny ani biletów za setki złotych. Mają za to pasję, pomysły i grupę ludzi, którzy po pracy i szkole spotykają się, żeby tworzyć teatr od podstaw. Teatr Underground z Ostrowi Mazowieckiej coraz mocniej zaznacza swoją obecność na lokalnej mapie kultury i przyciąga publiczność, która po spektaklach pyta już tylko o jedno: kiedy kolejna premiera?

W sali pełnej rekwizytów, kostiumów i scenariuszy nie czuć dystansu ani sztywnej atmosfery. Zamiast tego jest śmiech, rozmowy i ludzie, którzy zwyczajnie lubią ze sobą być. Właśnie tutaj rodzą się kolejne spektakle grupy prowadzonej przez Dominikę Potomską-Pecurę. To ona postanowiła zrobić coś, czego wcześniej w Ostrowi brakowało.

Historia Teatru Underground zaczęła się od pomysłu, który dojrzewał przez lata. Dominika Potomska-Pecura wspomina, że w latach 50. w Ostrowi Mazowieckiej działała amatorska grupa teatralna, w której uczestniczył jej dziadek Edward. Sama również była związana z podobną grupą w młodości i później na studiach. Gdy zdobyła wiedzę, którą mogła przekazywać dalej, pojawiła się decyzja o stworzeniu teatru w Ostrowi.

Początek był prosty. Ogłoszono nabór i przyszli ludzie. Jedni zostali na chwilę, inni są do dziś.

- To właśnie dwa lata temu już pojawił się taki konkretny pomysł, żeby utworzyć grupę teatralną tutaj, w Ostrowi i rzeczywiście został ogłoszony nabór do tej grupy. Przyszło dużo osób i wiadomo, jak to w grupach bywa, jest to bardzo płynne. Część osób zrezygnowała, część została. W międzyczasie dołączyły kolejne osoby. No i tak na ten moment jest około 20 osób w międzypokoleniowej grupie - mówi Dominika Potomska-Pecura.

W Teatrze Underground obok siebie pracują młodzi ludzie, osoby dorosłe i seniorzy. Jedni dopiero odkrywają scenę, inni wracają do dawnych marzeń, które przez lata odkładali na później. Nie ma tu podziałów ani rywalizacji. Jest wspólny cel, dużo pracy i ogromne zaangażowanie.

W profesjonalnych teatrach za scenografię odpowiadają scenografowie, za kostiumy kostiumografowie, a za światła technicy. W Undergroundzie większość rzeczy robi się samemu. Aktorzy nie tylko uczą się tekstów i wychodzą na scenę. Malują też dekoracje, szukają rekwizytów, przygotowują kostiumy, ustawiają światła i sprzątają po próbach. Każdy ma wpływ na wszystko.

Dla wielu osób udział w Teatrze Underground stał się czymś więcej niż hobby. To przestrzeń do przełamywania własnych barier, budowania pewności siebie i spełniania marzeń. Uczestnicy podkreślają, że scena pozwala im być bardziej sobą i przekuwać codzienne emocje w sztukę.

- W teatrze możemy być kim chcemy i nic nas nie ogranicza. W tym miejscu możemy pokazać się tak bardziej autentycznie. I te wszystkie emocje, które kumulują się na co dzień, są przekształcane w sztukę. Więc to nam bardzo dużo daje, dużo pewności siebie i takiego przekraczania granic, wychodzenia czasem ze strefy komfortu - mówią uczestnicy. 

Choć grupa działa stosunkowo krótko, ma już wierną publiczność. Widzowie wracają na kolejne spektakle, pytają o terminy premier i rezerwują miejsca. Dla aktorów to znak, że ich praca ma sens.

Podczas prób jest dużo śmiechu, ale sama premiera zawsze wiąże się z napięciem. Aktorzy przyznają, że stres pojawia się za każdym razem. Największe emocje są wtedy, gdy spektakl jest nowy i wszystko musi zgrać się w odpowiednim momencie.

Najtrudniejsze bywają sytuacje, gdy ktoś pomyli tekst albo scena pójdzie inaczej, niż planowano. Wtedy liczy się refleks i wzajemne zaufanie. Członkowie grupy podkreślają, że nawet w takich momentach wiedzą, że mogą na siebie liczyć.

Aktorzy i organizatorzy nie pobierają wynagrodzenia. Nie ma też tradycyjnej sprzedaży biletów. Widzowie mogą zarezerwować miejsce, a po spektaklu wrzucić dobrowolny datek do kapelusza.

Przed zespołem kolejne wyzwania - w przygotowaniu są dwa spektakle. Grupa zachęca mieszkańców do śledzenia aktualności na profilu Fundacji Kreatorzy Marzeń w mediach społecznościowych. Tam publikowane są najnowsze informacje dotyczące spektakli i rezerwacji miejsc.

Zanim publiczność zobaczy nowe propozycje, Teatr Underground zaprasza widzów na znany już spektakl. 15 czerwca grupa zagra "Ożenek". To okazja dla tych, którzy jeszcze nie widzieli przedstawienia, ale też dla osób, które chcą ponownie spotkać się z ostrowskim teatrem.

Członkowie teatru nie ukrywają też swoich marzeń. Chcą, żeby więcej mieszkańców dowiedziało się o ich działalności i regularnie odwiedzało spektakle.

- Nie trzeba jechać do Warszawy czy Białegostoku, żeby obejrzeć coś wartościowego, bo dużo dzieje się także w Ostrowi.

Teatr Underground pokazuje, że kultura nie potrzebuje wielkich sal i ogromnych pieniędzy, żeby poruszać ludzi. Czasami wystarczy grupa osób, które chcą tworzyć coś razem i publiczność, która chce ich słuchać.

Aktorzy Teatru Unedrground:

  • Aleksandra Bartnik 
  • Karolina Dawid
  • Aleksandra Dmochowska 
  • Hanna Dzieniszewska 
  • Hanna Głębocka
  • Maksymilian Kiełbik 
  • Damian Kolosek 
  • Filip Lipski 
  • Joanna Mazek
  • Marta Kotowska
  • Anna Mścichowska
  • Zofia Olender 
  • Maciej Osiecki
  • Zuzanna Pieńkowska
  • Iwona Podolecka
  • Maria Podolecka
  • Damian Skłodowski 
  • Lena Szwajkowska 
  • Barbara Trentowska-Kolosek 
  • Zofia Trentowska 
  • Tadeusz Trentowski 
  • Justyna Woźniak 

Angelika Litwa

Fotografie w galerii są z archiwum teatru

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz