58-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego stracił prawie 35 tys. zł po rozmowie z osobami podającymi się za pracownika banku i funkcjonariusza Komendy Głównej Policji.
Do oszustwa doszło na początku czerwca. Mężczyzna odebrał telefon od osoby, która przedstawiła się jako pracownik banku. Rozmówca poinformował go, że jego rachunek bankowy został zhakowany i zgromadzone na nim pieniądze są zagrożone.
- Informację potwierdził drugi telefon od osoby podającej się za funkcjonariusza Komendy Głównej Policji. Mężczyzna przekazał rozmówcy nr PIN do karty bankomatowej i dane do logowania do aplikacji bankowej. Następnie wpisywał podawane przez rozmówcę kody i zatwierdzał je co miało pomóc w zablokowaniu rachunku bankowego. W ten sposób mężczyzna stracił prawie 35 tys zł. Następnego dnia oszuści próbowali jeszcze wypłacić prawie 40 tyś zł jednak ten przelew zablokował bank. Sprawę poprowadzą policjanci z małkińskiego komisariatu - poinformowała asp. Marzena Laczkowska.
To kolejny przypadek oszustwa metodą na pracownika banku i policjanta na terenie powiatu ostrowskiego. Schemat działania przestępców pozostaje podobny. Najpierw wywołują strach informacją o włamaniu na konto, a następnie nakłaniają rozmówcę do przekazania danych, kodów lub zatwierdzania operacji.
Policja przypomina, że prawdziwy pracownik banku ani funkcjonariusz nie poprosi przez telefon o numer PIN, hasło do bankowości elektronicznej czy kody autoryzacyjne. Po odebraniu takiego telefonu należy natychmiast zakończyć rozmowę, samodzielnie skontaktować się z bankiem lub udać się do jego placówki.
Każde polecenie dotyczące przekazania danych do logowania, instalowania aplikacji lub zatwierdzania nieznanych transakcji powinno wzbudzić podejrzenia. Chwila ostrożności może uchronić przed utratą oszczędności.

💬 Komentarze (0)