Jedna z atrakcji, które władze miasta zaproponowały mieszkańcom Ostrowi Mazowieckiej na najbliższy weekend była menażeria objazdowa "Żywe Rekiny - SOS SEA".
Okazało się jednak, że ta działalność jest prawdopodobnie niezgodna z prawem.
- Według naszej opinii jest to działalność nielegalna, gdyż ustawa o ochronie praw zwierząt wyraźnie zabrania prowadzenia menażerii objazdowej - wyjaśnia Piotr Robert Orzeł, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej.
Wczoraj (12 czerwca - przyp. red.) na terenie MOSiR przy ul. Trębickiego stanęło objazdowe akwarium zamontowane w naczepie ciągnika siodłowego. Tego dnia zjawili się tam inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej. W czasie kontroli okazało się, że obsługa mobilnego akwarium nie posiada dokumentów wymaganych prawem, które by potwierdzały stan zdrowia zwierząt, stan techniczny sprzętu, certyfikatów i pozwoleń. Na pytanie pani inspektor o możliwość odizolowania chorego zwierzęcia, obsługa odpowiada, że mają drugie mobilne akwarium na Słowacji.
Pan z obsługi akwarium wyjaśnia, że trafili z wystawą do Ostrowi na zaproszenie burmistrza. Jednak przy próbie skontaktowania się z władzami miasta, informacji udziale jedynie Aleksandra Sochacka, sekretarka burmistrza. Tłumaczy, że za wystawę odpowiada Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji i to dyrektor może udzielić informacji. Nie ma możliwości skontaktowania się telefonicznego z dyrektorem MOSiR. Podobnie jak i z Grzegorzem Czyronisem, Naczelnikiem Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkalnictwa i Ochrony Środowisk. Obaj panowie nie odbierają telefonów, a ich podwładni nie udzielają żadnych wyjaśnień.
Do interwencji włączyły się organizacje pozarządowe walczące o prawa zwierząt, w tym Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje". To oni zawiadomili Powiatowego Lekarza Weterynarii o możliwości łamania praw zwierząt w naszym mieście.
Dzisiaj na stronie internetowej UM opublikowane zostało wyjaśnienie dotyczące tej sprawy.


💬 Komentarze (19)