Wczoraj na parkingu przy ulicy Kościuszki kobieta pozostawiła w samochodzie zamkniętego psa.
Tego dnia upał dochodził do 30 stopni Celsjusza. Samochód miał uchylone szyby, ale mimo to, temperatura w aucie była bardzo wysoka. Pies w samochodzie przebywał, jak mówią świadkowie, ponad 30 minut.
- Jest to zachowanie niezgodne z przepisami ustawy o ochronie zwierząt. Gdybym był świadkiem takiego zdarzenie, nie omieszkałbym wezwać policji i skierować pisma do organów ścigania - komentuje zdarzenie Piotr Orzeł, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej.
Właściciele psów niekiedy nie zdają sobie sprawy, że temperatura w nagrzanym na słońcu aucie to 50-60 stopni Celsjusza. Psy nie posiadają gruczołów potowych na skórze, jedynie na poduszkach łap. To zbyt mało, by schłodzić całe ciało. Według ekspertów, by poczuć jak czuje się zamknięty w rozgrzanym aucie pies, należy do sauny założyć w puchową kurtkę lub futro.
Ważne jest, abyśmy reagowali na każdy przypadek takich zaniechań i bezmyślności. Inaczej wiele zwierząt pozostawionych w samochodach może umrzeć. Temperatura wewnątrz samochodu zaparkowanego w słoneczny dzień, nawet z lekko uchylonym oknem może osiągnąć 60 stopni. Taka temperatura powoduje uszkodzenie mózgu, udar cieplny, a w konsekwencji śmierć.
Powstało kilka kampanii mających na celu uświadomienie społeczeństwu, że pozostawienie naszego zwierzaka w samochodzie podczas upałów może prowadzić do zgonu pupila.
W ramach jednej z takich kampanii społecznych powstał film. Można go obejrzeć na kanale YouTube.


💬 Komentarze (1)