Skrzynka skarg, pochwał i pomysłów:
W piątek 28 sierpnia w Ogródku Jordanowskim panie z Kącika Amelka prowadzonego przez Spółdzielnię Socjalną "Amelia" puszczały z dziećmi chińskie lampiony.
Panie popisały się wielką niefrasobliwością, by przy takiej suszy bawić się w puszczanie lampionów. Palący się jeszcze lampion może spaść na ziemię, powodując zagrożenie pożarowe. W dodatku panie zabawiały się w Ogrodzie Jordanowskim, gdzie jest zakaz używania otwartego ognia.
Odpowiada Rafał Kamiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowi Mazowieckiej:
Tzw. "latarnie szczęścia" są w Polsce legalne, nie ma zakazu sprzedaży lampionów, a na ich używanie nie jest potrzebne specjalne pozwolenie. Należy jednak pamiętać, że za skutki wypuszczania w powietrze lampionów pełną odpowiedzialność ponosi ich użytkownik.
Lampiony są źródłem otwartego ognia, którego toru lotu nie można kontrolować. W niesprzyjających warunkach mogą one zainicjować pożar (traw, lasu, budynku z łatwopalnym dachem itp.). Ponadto zgodnie z Art. 82. § 1. Ust. 1 oraz Art. 82. § 3. Kodeksu Wykroczeń - zabronione jest używanie otwartego ognia w sposób umożliwiający zainicjowanie pożaru oraz na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od nich. Osobie która popełni to wykroczenie grozi kara nagany, aresztu lub grzywny do 500 zł.
Jeżeli pożar wywołany przez lampion przyjmie znaczne rozmiary, bądź doprowadzi do zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób, to nawet za czyn nieumyślny winowajcy grozi do 5 lat więzienia (Art. 163. § 2. k. k.). "Latarnie szczęścia" przyczyniają się ponadto do zaśmiecania środowiska (jeżeli użytkownik nie zlokalizuje i nie posprząta wypuszczonej latarni) oraz są potencjalnym źródłem zagrożenia w ruchu lotniczym. W obydwu przypadkach mówimy o łamaniu przepisów prawa za które przewidziane są odpowiednie kary.
Zakazać sprzedaży czegoś mogą w naszym kraju jedynie odpowiednie instytucje i Państwowa Straż Pożarna nie chce wchodzić w ich kompetencje. Zwracamy jednak uwagę na zagrożenia i apelujemy, żeby zwłaszcza w okresie panującej obecnie suszy powstrzymać się od wszelkich czynności potencjalnie niebezpiecznych pożarowo.
Od redakcji:
Skrzynkę skarg naszego czytelnika przesłaliśmy do Agnieszki Golińskiej, prezes Centrum Terapeutyczno-Opiekuńczego "Amelia". Do dnia publikacji artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Zdjęcie do artykułu pochodzi z konta Centrum Terapeutyczno-Opiekuńczego "Amelia" na Facebooku. Po wysłaniu skrzynki skarg do prezes Agnieszki Golińskiej galeria została skasowana z konta.
Skrzynka, skarg, pochwał i pomysłów:
Masz problem, pytanie, pochwałę, albo skargę? Napisz do nas! Podejmiemy interwencję w Twojej sprawie.
Wyślij wiadomość na adres = 0; i=i-1) {if (l[i].substring(0, 1) === '|') document.write(""+unescape(l[i].substring(1))+";");else document.write(unescape(l[i]));} //]]> "> lub skorzystaj z formularza kontaktowego.
Postaramy się odpowiedzieć na Twoje wątpliwości i uzyskać odpowiedź od osób odpowiedzialnych. Nie zwlekaj! Nie musisz podawać swoich danych. Zapewniamy anonimowość.

💬 Komentarze (3)