Piłkarska gorączka w Polsce osiągnęła niezwykły poziom. Jednym z tych zawodników, który w znacznym stopniu się do tego przyczynił, jest Michał Pazdan. Obrońca Legii Warszawa przed starciem z Portugalią stara się jednak zachować spokój. Jak podchodzi od meczu?
(Michał Pazdan, fot. PZPN)
Według Pazdana uwaga jego zespołu powinna być zwrócona w czwartkowy wieczór na Cristiano Ronaldo, Naniego oraz Ricardo Quaresmę, którzy odpowiadają za ofensywę teamu z Półwyspu Iberyjskiego.
Ze strony dziennikarzy na konferencji prasowej pojawiło się pytanie dotyczące wcześniejszych starć biało-czerwonych z zespołem z południa Europy. Aczkolwiek 21-krotny reprezentant Polski nie bardzo chciał wracać do wcześniejszych spotkań.
- Trzeba skupić się na tym meczu, a nie rozmawiać o poprzednich. Wyniki były owszem dobre, ale dziś i my, i Portugalia gramy inaczej. Na pewno przygotowujemy się do tego czwartkowego spotkania tak, jak do każdego innego. Dla nas to nobilitacja, a nie presja, że zagramy o półfinał - rzekł były zawodnik Jagiellonii Białystok.
W gazetach można już dużo przeczytać o czwartkowej konfrontacji "Orłów Nawałki" z rodakami Vasco Da Gamy. Niemniej Pazdan nie zaprząta sobie tym głowy.
- Nie zwracam uwagi na to, co dzieje się w prasie. Dla mnie liczy się tylko to, co dzieje się na boisku. Przygotowuję się do meczu - podsumował.
Więcej o Euro 2016 w portalu Goal.pl.


💬 Komentarze (0)