Oszuści na tzw. wnuczka cały czas modyfikują swoje metody działania, m.in. podając się za policjanta, bądź innego funkcjonariusza służb mundurowych. Tym razem jako cel obrali sobie sklepy jubilerskie, kantory i placówki bankowe. Mają też nowy sposób działania.
Po takich słowach w słuchawce słyszymy głos "halo? policja, słucham", który potwierdza działania oszustów. Faktycznie w ogóle nie dochodzi do rozłączenia połączenia, a sprawcy przekazują słuchawkę koledze, który podaje się za dyżurnego policji. Pamiętajmy, że zawsze po otrzymaniu takiego telefonu należy zachować zdrowy rozsądek, nie wpadać w panikę, ale przede wszystkim nie przekazywać żadnych pieniędzy lub innych wartościowych rzeczy.
Za każdym razem kiedy mamy choć cień podejrzenia, że mamy do czynienia z oszustem poinformujmy o tym policję. Tym razem jednak telefon na numer 997, lub 112 wykonajmy z innego telefonu niż ten, na które otrzymaliśmy połączenie z żądaniem wydania pieniędzy. W przypadku braku takiej możliwości wykręcając numer alarmowy pamiętajmy o sprawdzeniu, czy na pewno połączenie z osobą przedstawiającą się za policjanta zostało przerwane. Kliknijmy dla pewności czerwoną słuchawkę. Dobrym sposobem jest także poinformowanie o swoich obawach kogoś zaufanego, kto nam doradzi i sam zadzwoni ze swojego telefonu na numer alarmowy.
Ważnym jest również, aby nie podawać obcym osobom, które do nas dzwonią swoich danych, informacji o naszej rodzinie, numeru pesel i adresu zamieszkania, czy też posiadanych kosztownościach.
Nie należy zapominać również o innych metodach działania przestępców, m.in. o metodzie na tzw. wnuczka, która w dalszym ciągu jest stosowana przez oszustów. Rozmawiajmy przy obiedzie z babcią i dziadkiem na temat wspomnianych zagrożeń. Bądźmy czujni i w przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że możemy mieć do czynienia z oszustami powiadamiajmy policje.

💬 Komentarze (0)