W szóstej serii walki o przepustkę gry na pierwszy w historii mundial w Europie Wschodniej reprezentacja Polski pokonała Rumunię 3:1 na PGE Narodowym w Warszawie. Wszystkie gole dla polskiej drużyny strzelił Robert Lewandowski.
(Lewandowski ustrzelił hat-tricka, fot. Grzegorz Wajda)
Polski zespół do pierwszego starcia w rundzie rewanżowej eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata przystępowali z celem, którym było wjechanie na autostradę do Rosji, na której można się rozpędzić i być już o krok od Wież Kremla będących symbolem Moskwy.
Pierwsze trzy kwadranse rywalizacji upłynęły przede wszystkim pod znakiem świetnej postawy dwóch polskich pomocników w osobach Krzysztofa Mączyńskiego i Piotra Zielińskiego. Obaj świetnie rozgrywali i popisywali się świetnymi podaniami w kierunku niezwykle szybkiego Kamila Grosickiego. Szczególnie pomocnik Napoli rozgrywał bardzo dobrą partię, ale zawodnik krakowskiej Wisły nie był dużo gorszy.
Tymczasem goście zagrali bardzo zachowawczo. Nie dziwią zatem opinie w stylu: "Że nawet Dracula częściej wychodził z grobu niż Rumuni z obrony do ataku". Nie dość, że w polskiej twierdzy polska nie przegrała od ośmiu spotkań, to jeszcze rumuńska drużyna nie robiła zbyt wiele, aby tę serię przerwać.
Wynik rywalizacji został otwarty w 29. minucie, gdy rzut karny wykorzystał kapitan biało-czerwonych. Lewandowski sam wywalczył "jedenastkę", a następnie z zimną krwią skierował futbolówkę do siatki, dając wszystkim, że chce zostać najlepszym strzelcem w historii polskiej piłki.
Natomiast tuż przed przerwą Mączyński po zderzeniu z jednym z zawodników rywali musiał opuścić plac gry. W jego miejsce na murawie zameldował się Grzegorz Krychowiak, który jednocześnie miał okazję rozegrać w 2017 roku więcej minut w reprezentacji, niż w Ligue 1.
Po zmianie stron Lewandowski podwyższył prowadzenie polskiego zespołu, wykorzystując dośrodkowanie Zielińskiego z rzutu rożnego. Napastnik Bayernu Monachium popisał się fenomenalnym uderzeniem głową w 57. minucie, ale na tym 28-latek nie poprzestał. Lewandowski w 62. minucie skompletował hat-tricka, wykorzystując rzut karny po przewinieniu na Zielińskim.
Trzynaście minut przed końcem podstawowego czasu rywalizacji goście zdobyli bramkę. Na listę strzelców wpisał się Bogdan Stancu. To było jednak wszystko, na co było stać Rumunów. Do końca zawodów wynik rywalizacji nie zmienił się i piąte zwycięstwo biało-czerwonych w eliminacjach stało się faktem.
W tabeli grupy E podopieczni Nawałki mają aktualnie 16 punktów, wyprzedzając drugą w klasyfikacji Czarnogórą o sześć "oczek". Swój kolejny mecz biało-czerwoni rozegrają pierwszego września na Telia Parken w Kopenhadze z Danią, a trzy dni później w stolicy Polski z Kazachstanem.
Polska - Rumunia 3:1 (1:0)
Bramki: Lewandowski 29. (k.) 57. 72. (k.) - Stancu 77.
Polska: Szczęsny - Piszczek, Cionek, Pazdan, Jędrzejczyk - Mączyński (44. Krychowiak), Linetty (72. Milik) - Błaszczykowski, Zieliński (82. Teodorczyk), Grosicki - Lewandowski
Rumunia: Tataruşanu - Latovlevici (60. Grozav), Toşca, Sapunaru, Chiriches, Benzar - Chipciu (59. Stanciu), Marin (79. Hanca), Pintilii, Stancu - Andone
Więcej informacji o meczu w portalu Goal.pl.
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.