W niedzielę 5 listopada osobowy opel, kierowany prawdopodobnie przez pijanego kierowcę, nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. Uciekając, staranował dwa ogrodzenia, plac zabaw i zatrzymał się na ścianie domu jednorodzinnego. O zdarzeniu informował "Kurier Mazowiecki".
Samochodem jechało trzech mężczyzn. W wyniku wypadku jeden z nich zginął.
- Policjanci wydali kierowcy wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące zatrzymanie, jednak ten je zignorował i zaczął uciekać - mówił asp. Tomasz Żerański, oficer prasowy KMP w Ostrołęce.
Policja nadal ustala, który z trzech mężczyzn prowadził samochód. Na miejscu zginął 36-latek, dwaj pozostali zostali zatrzymani przez policję. Jeden z nich miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Więcej na ten temat w "Kurierze Mazowieckim".

💬 Komentarze (0)