Opublikowano

Nowe fakty w sprawie policyjnego pościgu: autem kierował pijany 36-latek

Kierowcą opla, który uciekał przed policją w niedzielny wieczór i w konsekwencji doprowadził do tragicznego wypadku w Dzbeninie był 36-letni

Kierowcą opla, który uciekał przed policją w niedzielny wieczór i w konsekwencji doprowadził do tragicznego wypadku w Dzbeninie był 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, który zginął na miejscu. Tak wynika z ustaleń reportera RMF FM Krzysztofa Zasady.

Przypomnijmy. Do tragedii doszło w niedzielę 5 listopada po godz. 18.00. W rejonie Galerii Bursztynowej umundurowani policjanci, zauważyli osobowego opla, którego sposób jazdy wskazywał na to, że jego kierowca może być nietrzeźwy. Dodatkowo popełniał wykroczenia w ruchu drogowym, dlatego zapadła decyzja o zatrzymaniu auta.

Policjanci zasygnalizowali kierowcy, zarówno światłami, jak i dźwiękiem, nakaz zatrzymania pojazdu, jednak ten je zignorował i na widok oznakowanego radiowozu zaczął uciekać.

Po przejechaniu około trzech kilometrów na zakręcie w Dzbeninie kierowca opla stracił nad nim panowanie. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów uderzył w trzy ogrodzenia posesji, staranował plac zabaw dla dzieci, a następnie uderzył w ścianę domu. Ostatecznie pojazd zatrzymał się na dachu.

Jak ustalili policjanci, oplem omegą podróżowało trzech mężczyzn. W wyniku wypadku 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego zginął na miejscu. Dwóch pozostałych mężczyzn to mieszkańcy powiatu łomżyńskiego w wieku 28 i 20 lat, zostali zabrani do szpitala. Po badaniach starszy z nich opuścił placówkę medyczną. Alkomat wykazał w jego organizmie ponad trzy promile alkoholu. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie.

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada prokuratura ustaliła już, kto kierował oplem. Był nim 36-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, który zginął na miejscu.

- Na to, że za kierownicą opla siedział właśnie 36-latek, wskazywały - co stwierdzono w trakcie sekcji zwłok - jego obrażenia. Ponadto udało się już przesłuchać dwóch mężczyzn, którzy jechali z 36-latkiem samochodem, obaj zgodnie zeznali, że autem kierował właśnie mężczyzna, który zginął w wypadku - informuje RMF FM.

Mimo ustalenia, że za kierownicą opla siedział zmarły 36-latek prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania śmiertelnego wypadku i jazdy po pijanemu.

Więcej na ten temat:
Policyjny pościg w Ostrołęce: Uciekające auto prowadził 36-latek. To on zginął

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz