W miniony piątek rada miasta spotkała się w sali konferencyjnej, aby omówić budowę ciągów pieszo-rowerowych. W szóstym przetargu do konkursu zgłosiła się po raz kolejny tylko ostrołęcka Ostrada. Jednak koszt inwestycji ponownie wzrósł, tym razem o dodatkowe około 1,2 mln złotych.
- Jeżeli spółka, która w ciągu trzech miesięcy podwyższa cenę swojej oferty o milion złotych to tym bardziej świadczy o jej niewiarygodności. Normalna spółka w ciągu trzech miesięcy nie podwyższa kosztów zadania o pięć procent - powiedział podczas sesji radny Jerzy Pawluczuk.
Na sesji nie był obecny burmistrz Jerzy Bauer. W jego imieniu wypowiadał się Zbigniew Chrupek, jego zastępca.
- Jesteśmy znani z tych ścieżek nie tylko w Ostrowi, ale też w całej Polsce. Nie możemy mieć do siebie zarzutu, że nie wykonaliśmy wszystkiego z pełną starannością, żeby tego wykonawcę jeszcze znaleźć - mówił Zbigniew Chrupek.
Radnych jednak nic nie było w stanie przekonać. Do zmian w budżecie nie doszło. Ośmiu radnych było za zmianami, jedenastu było przeciwnych, dwóch z kolei się wstrzymało od głosu.
- Tak zawsze jest tu w tej radzie, że burmistrz jest niewinny. Jak się źle dzieje to winni są radni - podsumował radny Stanisław Dylewski.
Co będzie dalej? Czy 16 milion złotych dofinansowania z Unii Europejskiej w miejską infrastrukturę drogową przepadnie? W tym momencie konieczne jest przeznaczenie dodatkowych 4,6 mln złotych wkładu własnego. Jakie będą kolejne decyzje radnych? Na chwilę obecną niczego nie można być pewnym. Do sprawy wrócimy.

💬 Komentarze (0)