Z soboty na niedzielę spaliśmy o godzinę dłużej. Zmieniliśmy czas na zimowy i cofnęliśmy wskazówki z 3 na 2. Jak zwykle pasażerowie podróżujący pociągami mieli przymusową godzinę postoju.
Składy zatrzymują się w takim przypadku na stacjach kolejowych. Dla niektórych jest to dodatkowa godzina snu, dla innych powód do niezadowolenia.
- Nie jestem zachwycony. W pociągu przynajmniej godzinkę więcej się prześpię, ale wolałbym być zdecydowanie godzinę wcześniej u celu - powiedział jeden z pasażerów.
Inny wskazywał, że nie powinno się już w ogóle zmieniać czasu.
- Jesteśmy godzinę stratni. Dla kogo to jest korzyść? Dla nikogo - mówił pasażer.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)