Nowy pakt społeczny dla oświaty, zmiany systemowe i propozycje wzrostu wynagrodzeń nauczycieli zapowiedziała przed wejściem na negocjacje wicepremier. Beata Szydło wyraziła nadzieję, że nauczyciele zaakceptują propozycje rządu, a egzaminy odbędą się bez przeszkód.
- Nie zachodzą żadne przesłanki, które dałyby nam legitymację do wstrzymania akcji protestacyjnej w poniedziałek - powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz po rozmowach z przedstawicielami rządu w sprawie podwyżek dla nauczycieli.
Jak zaznaczył, strona związkowa poczyniła znaczne ustępstwa i jej żądania w kwestiach finansowych są obecnie o 10 mld złotych niższe niż na początku sporu z rządem.
- Nie podpiszemy propozycji porozumienia, co oznacza, że na stole leżą ochłapy rzucone pracownikom oświaty i nauczycielom - zapowiedział Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych po rozmowach z rządem ws. podwyżek dla nauczycieli.
Jak podkreślił rozmowy ze stroną rządową nie przyniosły żadnego rozwiązania w związku z czym w poniedziałek 8 kwietnia rozpocznie się bezterminowy protest nauczycieli.
- Strona rządowa podsyca niepokoje i ten pożar gasi benzyną, to to jest skrajnie nieodpowiedzialna postawa. Jeżeli do tego strajku dojdzie, a wszystko na to wskazuje, będzie to odpowiedzialność osób negocjujących ze strony rządu z premier Beatą Szydło na czele - uważa Sławomir Wittkowicz.
źródło: x-news.pl

💬 Komentarze (0)