Marcin Błędowski z Zarąb Kościelnych ma mózgowe porażenie dziecięce pod postacią niedowładu spastycznego czterokończynowego. Ma już osiem lat i przez całe swoje życie przechodzi intensywną rehabilitację. Teraz ma szansę wstać o własnych siłach. Pomóżmy.
Marcin nie łapie równowagi, chodzi tylko z pomocą osoby dorosłej na palcach. Kolana wykrzywiają mu się do wewnątrz.
- Przez wiele lat szukaliśmy ratunku, jednak żaden lekarz nie był w stanie zagwarantować, że operacje pomogą synkowi. Proponowano nam podcięcie mięśni i ścięgien, ale bez żadnej gwarancji powodzenia. Gdyby coś poszło nie tak, Marcin resztę życia spędziłby na wózku inwalidzkim - mówi Dorota, mama Marcinka.
Teraz jest szansa, że Marcin zacznie chodzić sam. Konieczna jest skomplikowana operacja odpowiedniego ustawienia kości miednicy i kości udowych, a także uwolnienie przykurczy. Potem potrzebna będzie intensywna rehabilitacja. Niestety, jedyna szansa mieszkańca powiatu ostrowskiego na sprawność ma bardzo wysoką cenę.
- Opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to ciągłe wydatki, nie jesteśmy w stanie nic odłożyć, a tym bardziej opłacić tak drogiej operacji. Serce mi pęka, gdy patrzę na synka, który nie może nawet sam ruszyć się z fotela, iść, gdzie by chciał. Nie marzę już nawet, że zagra z bratem w piłkę, będzie biegał po podwórku. Żeby choć mógł chodzić, wtedy będzie najszczęśliwszy. A ja będę spokojna o jego przyszłość - dodaje mama Marcinka.
Każda złotówka to szansa, że operacja się odbędzie, a chłopiec będzie najszczęśliwszy na świecie. Zbiórka pieniędzy dla Marcina odbywa się na stronie siepomaga.pl. Każde wsparcie się liczy.

💬 Komentarze (0)