Opublikowano

Mirosław Augustyniak zapewnia, że nie odchodzi z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie ukrywa jednak, że jego stosunki z ludowcami uległy ochłodzeniu

Po medialnych doniesieniach o planowanym przejściu radnego sejmiku Mazowsza Mirosława Augustyniaka z PSL do PiS, samorządowiec zabrał głos. Za

Po medialnych doniesieniach o planowanym przejściu radnego sejmiku Mazowsza Mirosława Augustyniaka z PSL do PiS, samorządowiec zabrał głos. Zapewnia, że nie odchodzi z PSL. Nie ukrywa jednak, że w ostatnim czasie jego stosunki z partyjnymi kolegami uległy ochłodzeniu.

We wtorek 17 grudnia portal natemat.pl podał informację, że PiS próbuje przeciągnąć na swoją stronę Mirosława Augustyniaka (PSL) i Konrada Rytela (Bezpartyjni Samorządowcy) w Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Gdyby tak się stało, Koalicja Obywatelska z PSL straciłyby wówczas możliwość samodzielnego rządzenia na Mazowszu.

Relacje Mirosława Augustyniaka z Polskim Stronnictwem Ludowym uległy w tym roku znacznemu ochłodzeniu. Samorządowiec nieoczekiwanie wycofał się ze startu w wyborach parlamentarnych. Zrezygnował, bo jak tłumaczył, nie dostał pierwszego miejsca na liście do Sejmu, które obiecano mu w ubiegłym roku.

- Zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i marszałek Adam Struzik, obiecywali mu jedynkę na liście w wyborach Sejmu. Tę ostatecznie dostał Marek Sawicki. Mówiło się również, że obejmie on stanowisko członka zarządu województwa, którego ostatecznie też nie dostał - podał natemat.pl.

Podczas wtorkowych obrad sejmiku Mazowsza i głosowania nad budżetem na przyszły rok, wszyscy mieli dowiedzieć się, jaką drogę wybiorą Mirosław Augustyniak i Konrad Rytel.

- Radny Mirosław Augustyniak, podczas dzisiejszej sesji sejmiku, nie siedział razem z kolegami z PSL, tylko przy innym stole obok radnego Bezpartyjnych Samorządowców - napisał portal niezalezna.pl.

Augustyniak głosował jednak za uchwałą dotyczącą przyszłorocznego budżetu, tak samo jak reszta jego kolegów z PSL. W rozmowie z dziennikarzem serwisu niezalezna.pl, zapewnił, że nie odchodzi z PSL.

- Jest pewna różnica zdań między nami i ona musi być wyjaśniona, a ja przecież żadnych deklaracji nie złożyłem - powiedział. - Po prostu chciałem dać koleżeństwu do przemyślenia pewne rzeczy, które mnie bolały, a nie zostały zrealizowane przez rok i uznałem, że to jest odpowiedni moment na zaakcentowanie pewnych rzeczy - dodał.

Podkreślił, że dał partyjnym kolegom czas do najbliższej sesji sejmiku - pierwszej w 2020 roku.

Pełna treść artykułu:
Nieporozumienia w PSL. Czy PiS przejmie władzę na Mazowszu?

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz