Opublikowano

Cztery pory roku w wykonaniu Sokołów (9. kolejka)

Ciepłe lato, piękna wiosna, mająca swój urok jesień i... zima, która mrozi do szpiku kości. Tak w skrócie można opisać 9. kolejkę Sokoł

Ciepłe lato, piękna wiosna, mająca swój urok jesień i... zima, która mrozi do szpiku kości. Tak w skrócie można opisać 9. kolejkę Sokołów Ostrów Mazowiecka.

Sokół Ostrów Mazowiecka swoją 9. kolejkę w 2. lidze mężczyzn (grupa B) rozegrał na własnym parkiecie 21 listopada. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 18.00. Na przeciw koszykarzy z Ostrowi Mazowieckiej stanęła drużyna KK AZS UW Warszawa. W muzyce - Cztery pory roku Vivaldiego, a w ostrowskiej koszykówce otrzymaliśmy - Cztery pory roku Daykoli i jego drużyny.

Zaczęliśmy od rozkwitającej wiosny, która budzi do życia, uplastycznia zmysły i kalibruje każdego dnia do uśmiechu na twarzy. Słońce swoimi promieniami coraz szybciej dociera do wnętrz pomieszczeń. Nie tylko ludzie, ale i natura budzi się do życia generując pozytywne emocje. Można powiedzieć rozgrzewka przed okresem najprzyjemniejszym - 1 kwarta dla Sokoła, 14:13.

Druga kwarta to zdecydowanie lato. Koszulka na krótki rękaw, ciepło otulające ciało i swoboda, jaką prezentowali koszykarze Sokoła na parkiecie w hali przy ulicy Trębickiego. Wakacje. Wspomnienia i zapach przygody. Pogoda ducha i sportowego fachu wyważona w sposób perfekcyjny. Mocna defensywa, skutecznie pod koszem rywala i przewaga punktowa, która raziła w oczy tylko przyjezdnych gości z Warszawy - 2 kwarta dla Sokoła 24:19.

Trzecia kwarta to jesień. Ma swoich zwolenników, posiada wielu przeciwników. Jedni zachwycają się paletą barw, która zdobi najbliższą okolice, drugim nie po drodze jest z kapryśną, zmieniającą się pogodą. Dzień zaczyna robić się coraz krótszy, chłodniejszy, mniej przyjazny. Właśnie w jesieni koszykarze KK AZS UW Warszawa zaczęli stawiać na swoim, co zakończyło się wynikiem 20:25 na zakończenie trzeciej kwarty.

Ostatnia decydująca czwarta kwarta to zima, która tym razem nie była połączeniem odpowiednio niskiej temperatury ze świeżo opadniętym śniegiem tworząc klimat świąt. A przypominał bardziej kilkugodzinne wystawienie na minusowej temperaturze bez rękawiczek i czapki. Coś się kompletnie posypało, ręce koszykarzy Sokoła przypominały odmarznięte. Piłka nie miała ochoty wpadać do kosza rywali, szwankowała też zbiórka w defensywie. Ostatecznie czwarta kwarta zakończyła się wynikiem 19 do 31. A cały mecz wynikiem 77:88.



O komentarz po spotkaniu poprosiliśmy trenera Sokołów Ostrów Mazowiecka, Antonia Daykolę:

- Zawaliliśmy 4 kwartę. Bardzo słabo zagraliśmy w obronie. Zbyt łatwo przegrywaliśmy sytuacje 1x1. W kluczowych momentach też daliśmy zebrać kilka piłek naszym przeciwnikom, dając im dodatkową możliwość zdobycia punktów - ocenia trener. - W ataku mieliśmy problem ze zdobyciem punktów co zaowocowało przegraniem tej części gry 19:31 i całego meczu 77:88 - wyjaśnia trener.

Co ciekawe ostrowska drużyna koszykówki, mimo, że uległa zawodnikom z Warszawy, to zaliczyła awans na drugą pozycję w tabeli. Taki kolej rzeczy wyjaśnił również Antonio Daykola - Nasz awans po sobotniej porażce na 2 miejsce w grupie B tłumaczy to, że dwa zespoły z czołówki mają zaległe mecze. My mając rozegrane wszystkie spotkania mamy więcej punktów.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz