Opublikowano

MKS Ostrowianka U12 - rozmowa z trenerem Jakubem Żyłowskim

Sekcja koszykówki chłopców U12 MKS-u Ostrowianki właśnie rozpoczęła swoje zmagania ligowe. Młodzi koszykarze dopiero wchodzą w świat walk
fot. MKS Ostrowianka Ostrów Mazowiecka koszykówka

Sekcja koszykówki chłopców U12 MKS-u Ostrowianki właśnie rozpoczęła swoje zmagania ligowe. Młodzi koszykarze dopiero wchodzą w świat walki o punkty i najwyższą pozycję w tabeli, nabierają pierwszych doświadczeń odnośnie rywalizacji w oficjalnych rozgrywkach. Dlatego też przeczytajcie krótką rozmowę z Jakubem Żyłowskim, opiekunem MKS-u Ostrowianki U12.

Redaktor: Cześć Kuba, mógłbyś powiedzieć nam nieco więcej na temat sekcji jaką prowadzisz?
Jakub Żyłowski: Cześć. Oczywiście. Prowadzę drużynę U12, czyli chłopców z rocznika 2009 MKS-u Ostrowianki, sekcja koszykówki.

R: Jak wyglądał wasz poprzedni sezon i jaki wpływ na rozgrywki miał koronawirus?
JŻ: W zeszłym roku, ze względu na przyczyny losowe duża część spotkań została przełożona na późniejszy termin, następnie przyszedł COVID. W sezonie 2019/2020 zagraliśmy tylko 4 mecze, w tym wszystkie na wyjeździe. Nie zdążyliśmy pokazać się kibicom na własnej hali. Poza tym zupełnie inaczej gra się u siebie, a inaczej na wyjeździe. W pierwszym sezonie, kiedy emocje związane ze spotkaniem z obcym przeciwnikiem są bardzo duże, możliwość zagrania na swojej hali, której znamy każdy kąt, wprowadza chociaż odrobinę spokoju. Tego nam w zeszłym roku bardzo brakowało.

R: Jak rozpoczęliście sezon 2020/2021?
JŻ: Pierwszy mecz rozegraliśmy z Akademią Koszykówki Legii Warszawa. Wielki klub, jednak relacje między nami zawsze były dobre, co przełożyło się na atmosferę w czasie spotkania. Chłopcy byli głodni gry - każdy trenuje i daje z siebie ile może, by stać się lepszą wersją siebie z wczoraj, jednak to walka wyzwala prawdziwe sportowe emocje. Naszym zawodnikom zależało, aby godnie się zaprezentować na "własnym" obiekcie, uszanowali przeciwnika i nie odpuszczali do ostatniej sekundy.

R: Z czego jesteś najbardziej zadowolony, jeśli chodzi o pracę z młodymi koszykarzami?
JŻ: Przede wszystkim cieszy mnie rozwój. Pamiętamy jak wyglądały te cztery mecze w zeszłym sezonie. Każdy z zawodników czuje postęp, co przekłada się na prawdziwą motywację. Chłopcy dzielili się piłką, komunikowali się. Każdy z nich był w stanie przytoczyć swoje dobre zagrania, ale zdawali sobie także sprawę jakie popełnili błędy - wszyscy razem i każdy z osobna, a to świadomość swoich umiejętności czy też braków może pchnąć nas najdalej.

R: Czy możesz powiedzieć nam nieco więcej na temat wyniku ostatniego spotkania?
JŻ: Co do szczegółów. Celowo nie poruszam tutaj kwestii wyniku i proszę, aby to uszanować. Jesteśmy na bardzo wczesnym etapie. Zaczynamy przygodę z koszykówką i tak jak w każdym roczniku, nie rozliczamy zawodników za wynik końcowy, a za umiejętności zaprezentowane w trakcie meczu. Jeśli będą umiejętności, będziemy mogli rozmawiać o wyniku. Na razie cieszy, że z obrony częściej przechodzimy w posiadanie, z posiadania w szybkie akcje z coraz dokładniejszym podaniem, a piłka wpada tam, gdzie ma wpaść.

R: Kiedy możemy spodziewać się zawodników U12 po raz kolejny na boisku w ligowym spotkaniu?
JŻ: Już jutro (26 listopada przyp. red.) kolejny mecz, tym razem przeciwnikiem będzie Brwinowska Akademia Koszykówki, a w niedzielę spotkamy się z UKS GIM92 Ursynów. Wierzę w chłopaków i w to, że dadzą z siebie wszystko z trudnym przeciwnikiem.

💬 Komentarze (1)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (1)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz