Dyżurny ostrowskiej komendy otrzymał zgłoszenie na temat rozboju i kradzieży zegarka wartego kilkanaście tysięcy złotych. 31-letni mieszkaniec powiatu wołomińskiego w toku śledztwa przyznał, że żadnego rozboju nie było, a zegarek zgubił sam.
We wtorek 20 kwietnia po południu dyżurny ostrowskiej komendy otrzymał zgłoszenie z terenu gminy Boguty-Pianki dotyczące rozboju i kradzieży na mieszkańcu powiatu wołomińskiego. Sprawą zajęli się małkińscy policjanci.
- Do zdarzenia miało dojść na terenie gminy Boguty Pianki. 31-latek przekazał małkińskim policjantom, że podczas gdy wsiadał do swojego samochodu podjechało do niego czarne audi z którego wysiadł pasażer. Mężczyzna zaatakował go gazem łzawiącym. Następnie 31-latek został kopnięty w wyniku czego upadł. Mężczyźni mieli wykorzystać ten moment na kradzież zegarka wartego kilkanaście tysięcy złotych. Sprawcy po całym zajściu mieli odjechać.
- informuje mł. asp. Marzena Laczkowska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Ostrowi Mazowieckiej
W toku śledztwa i przesłuchania pokrzywdzonego okazało się, że całe zajście zostało wymyślone, a 31-latek przyznał się, że żadnego rozboju nie było. Mieszkaniec powiatu wołomińskiego ubezpieczony zegarek zgubił, a bojąc się reakcji rodziny, postanowił wymyślić przestępstwo. Zegarek był ubezpieczony od kradzieży z włamaniem. Warunkiem uzyskania odszkodowania było zgłoszenie sprawy na policję.
- Za składanie fałszywych zeznań oraz zawiadomienie o przestępstwie którego nie popełniono grozi odpowiedzialność karna.
- informuje mł. asp. Marzena Laczkowska oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Ostrowi Mazowieckiej

💬 Komentarze (0)