Opublikowano

Wektra potrafiła strzelić w Małkinii

MKS Małkinia musiał uznać wyższość Wektry Zbuczyn.
[foto]27622[/foto]
- To był mecz, w którym pozwoliliśmy oddać przeciwnikowi dwa strz

MKS Małkinia musiał uznać wyższość Wektry Zbuczyn.

- To był mecz, w którym pozwoliliśmy oddać przeciwnikowi dwa strzały sprzed pola karnego, po których nasz bramkarz musiał wyjmować piłkę z siatki. Przeważaliśmy jeśli chodzi o posiadanie piłki, ale z tego nic nie wynikało. W 37 minucie na 20 metrze rywal przejął piłkę i pięknym strzałem pokonuje naszego bramkarza - mówi Karol Dmochowski, opiekun MKS. 

Druga połowa wyglądała podobnie. Było dużo walki, natomiast mało sytuacji bramkowych. - W ostatnich 15 minutach graliśmy na trzech napastników. W końcówce Krzysztof Krawczyk został przesunięty z obrony do ataku i był bliski wyrównania, ale trafił tylko w spojenie bramki. W doliczonym czasie gry goście mieli rzut rożny. Wybiliśmy piłkę przed pole karne, a tam zawodnik przyjezdnych nie zastanawiając się oddał strzał w dolny róg bramki i pokonał naszego bramkarza - dodaje.

Dmochowski nie ukrywa, że jego drużyna nie zasłużyła na porażkę. - Nie byliśmy drużyną gorszą. Przeciwnik wykazał się stuprocentową skutecznością. Gdybyśmy wykorzystali swoje sytuację, wynik mógł być korzystny dla nas - kończy.

MKS Małkinia - Wektra Zbuczyn 0:2 (0:1)
Bramki: 37', 90+4'.
MKS Małkinia: Świderski - Krawczyk, Sówka, Giziński, Dawidczyk (75' Bordziak), Maciuszko, Rutkowski (46' Składanowski), Maliszewski, Suszczyński, Zawistowski, Sadowski (85' J. Dmochowski). 

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz