Opublikowano

Małkinii zabrakło niewiele (zdjęcia)

Gracze Karola Dmochowskiego musieli pogodzić się z porażką, chociaż długo prowadzili.
[foto]28153[/foto]
MKS Małkinia uległ 1:2 Płomieni

Gracze Karola Dmochowskiego musieli pogodzić się z porażką, chociaż długo prowadzili.

MKS Małkinia uległ 1:2 Płomieniowi Dębe. Nasi objęli prowadzenie po pół godzinie gry. Marcin Sadowski przejął piłkę na połowie przeciwnika, minął dwóch rywali i rajd zakończył strzałem obok bramkarza. Goście wyrównali w 74 minucie z rzutu karnego po faulu Krzysztofa Krawczyka. W końcówce trafili po rzucie wolny i dośrodkowaniu w pole karne. Gracz przyjezdnych uderzył głową.

- Pierwsza połowa była wyrównana. Zaliczymy ją na plus. Goście grający o miejsce barażowe w walce o czwartą ligę przycisnęli po przerwie. Nie wytrzymaliśmy spotkania kondycyjnie. Ten sezon jest zabójczy dla amatorskich zespołów. Warto zaznaczyć, że to kolejny tydzień, kiedy gramy systemem środa - weekend - mówi Łukasz Fidorczuk.

Prezes MKS Małkinia przyznaje, że drugi gol padł po problematycznym rzucie wolnym. - Zapominamy o tym i walczymy dalej. Mamy jeszcze dwa spotkania i zasłużony odpoczynek. Naszym chłopcom należą się wielkie słowa uznania i brawa. Pomimo braków kadrowych, a w dodatku faktu, iż nie wszyscy grali w pełni zdrowi, zostawili na boisku dużo serca i zdrowia - dodaje.

MKS Małkinia - Płomień Dębe Wielkie 1:2 (1:0)
Bramki: Sadowski 31' - 74' (k), 85'.
MKS Małkinia: Rostkowski - Krawczyk, Maciuszko, Bordziak, Giziński, Rutkowski (70' Sówka), Najgrodzki, Maliszewski (77' Tarnowski), Dawidczyk, Sadowski, Zawistowski.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz