Opublikowano

UKS Dwójka z tarczą

Młodziczki małkińskiego UKS Dwójka miniony weekend zaliczą do pracowitych i udanych. W fazie II rozgrywek o miejsca 1-8 w tej kategorii wiekow

Młodziczki małkińskiego UKS Dwójka miniony weekend zaliczą do pracowitych i udanych. W fazie II rozgrywek o miejsca 1-8 w tej kategorii wiekowej w naszym województwie, spotkały się z zespołem MKS Karczew. Nasze poradziły sobie również z Wilanowią Warszawa.

Był to pierwszy mecz w tym sezonie rozegrany na własnym parkiecie. - Zarówno ten powód jak i pomyślna pora sprawiły, że doceniłyśmy zainteresowanie naszą dyscypliną dzięki licznie zgromadzonej publiczności, która niosła nas swoim dopingiem. Zawodniczki z Karczewa, przybyły w lekko osłabionym składzie 13-osobowej drużyny. Zawsze mamy duży respekt do tego ośrodka piłki ręcznej, który na przestrzeni lat zajmuje najwyższe miejsca w mistrzostwach Polski tej i innych kategorii. Był to mecz przeniesiony z 7 listopada z tytułu nieobecności naszych zawodniczek oraz nakładającej się kwarantanny zespołu z Karczewa - mówi Agata Rostkowska, trenerka UKS Dwójka.

W piątkowy wieczór losy meczu układały się pod dyktando gospodyń. Dopiero w piątej minucie meczu goście zdobyli pierwszą bramkę na 4:1. To gospodynie dyktowały rytm gry. Mocna gra w obronie, kontrataki, wejścia prostopadłe oraz egzekwowane bezbłędnie przez Julię Kołodziej rzuty karne to atut naszej drużyny. W 20 minucie meczu nasze prowadziły już 10-cioma bramkami. - Był to mecz, które bardzo lubię, bo mogą wejść na parkiet wszystkie zawodniczki oraz kontrolowanie wyniku pozwala również na pewien margines błędów. Schodzimy po pierwszych 25-ciu minutach na przerwę z wynikiem 16:7. Drugą połowę otwieramy umieszczeniem piłki w siatce przeciwnika, a w 32 minucie gry przy stanie 20:8 odważniej przeprowadzamy zmiany - dodaje. 

W kolejnych minutach gospodynie straciły trzy bramki pod rząd, przy kilku niewymuszonych błędach. - W ogólnym rozrachunku drugą połowę przegrywaliśmy jednym trafieniem, ale przecież to całe 50 minut ma znaczenie, a zaliczka z pierwszej połowy wystarczyła nam na odniesienie znaczącego sukcesu nad karczewiankami. Koniec meczu to 25:17 dla szczęśliwych z tego tytułu gospodyń - mówi.

 
W kolejnym meczu II fazy małkiński zespół spotkał się z dziewczętami z Wilanowii Warszawa w spotkaniu wyjazdowym. - Nie odpowiada nam ta hala, jest zbyt wąska z liniami na ścianach i krótka, bez rozwinięcia gry skrzydłowych oraz przeprowadzania, tak lubianych przez nas, kontrataków. No cóż, warunki były podobne dla wszystkich i należało podjąć rękawicę. Weszliśmy w mecz dość ciężko, pomimo osłabienia przeciwniczek. Pomimo błędów spowodowanych nieopanowaniem piłki, zbudowaliśmy przewagę - mówi Rostkowska.

Druga połowa to odważniejsze akcje w obronie i celniejsze rzuty do bramki przeciwnika. Pierwsze trzy bramki wpadły do siatki gospodyń. Mocnym punktem w obu formacjach była Maja Sierota, bez której obrona nie funkcjonuje poprawnie. - Przy wyniku 18:10 nastąpiła większa rotacja w składzie na dość eksperymentalnych pozycjach. Nabraliśmy wiatru w żagle, oswoiliśmy dość niewygodną piłkę i boisko. Padło dużo bramek, bo aż 59 w ciągu 50 minut. Ostatecznie wygrywamy spotkanie 36:23. Cieszy fakt, że aż 10 zawodniczek wpisało się na listę strzelczyń. Dokładamy kolejne trzy punkty do naszego dorobku - dodaje. 

Kolejne spotkanie ligowe nasza młodziczka rozegra u siebie z bardzo mocnym Ośrodkiem Piłki Ręcznej Agrykola Warszawa. 

UKS Dwójka Małkinia grała w składzie: Ola Gut, Zosia Korzeb, Julka Kołodziej, Maja Sierota, Oliwia Barszcz, Michalina Zyśk, Nina Bednarek, Julka Polińska, Weronika Piotrowska, Blanka Wojtkowska, Natalka Sobotka, Ola Dawidczyk, Julka Suska i Maja Piotrowska.  

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz