Przed piłkarzami z Małkinii mecz wyjazdowy. W niedzielę w samo południe podopieczni Kamila Małkińskiego zagrają na wyjeździe z Fenixem Siennica. W pierwszej rundzie nasi ulegli 2:3.
- Nastawienie jest bojowe. Pojedziemy do trzeciej drużyny w tabeli z zamiarem wywalczenia trzech punktów. To nas interesuje. Jedziemy "zaorać" i tyle - mówi Michał Zawistowski. On wraz z kolegami chcą zrehabilitować się za przegraną z Hutnikiem Huta Czechy. - Przegraliśmy 0:1. Ten mecz jest do zapomnienia. Nic nikomu nie wychodziło. Wyszliśmy na "pewniaka", bo myśleliśmy, że ich "cykniemy" bez wielkiego problemu. Jak się okazało, takie myślenie mocno gubi - dodaje.
Jesienią MKS Małkinia wygrał 4:3 z Hutnikiem. - W pewnym momencie mieliśmy trzy bramki przewagi. Rozluźniliśmy się i goście próbowali nas dogonić. Wtedy się nie udało. W rewanżu udało się - kończy Zawistowski.

💬 Komentarze (0)