Na ekspresówce zamiast płynnego ruchu, czekała na nich... żaglówka na jezdni. W wyniku nietypowego wypadku pasy w kierunku Warszawy zostały zablokowane na kilka godzin.
Do zdarzenia doszło, gdy 46-letni kierowca bmw nie zachował odpowiedniej odległości od land rovera, który ciągnął przyczepę z żaglówką. Siła uderzenia sprawiła, że łódź zsunęła się z przyczepy, lądując na jezdni. Zablokowane zostały dwa pasy ruchu, a pojazdy utknęły w ogromnym korku.
Do tego zdarzenia doszło dzień przed Wigilią w Budykierzu na granicy powiatów ostrowskiego i wyszkowskiego. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość, bo usuwanie przeszkody trwało kilka godzin.
Policja szybko wyznaczyła objazdy, a na miejscu pracowały służby porządkowe, próbując uporać się z niecodziennym problemem. Strażacy musieli nie tylko zabezpieczyć miejsce, ale także pomóc w usunięciu uszkodzonej przyczepy i samego jachtu.
Fot. PSP Wyszków

💬 Komentarze (0)