Opublikowano

Nowy grzyb w okolicach Lelisa. Złotoborowik wysmukły pojawił się w lasach

W lasach wokół Lelisa pojawił się niezwykły grzyb - złotoborowik wysmukły, którego dotąd u nas nie widywano. Czytelnicy spacerujący po le
Fot. Czytelnik

W lasach wokół Lelisa pojawił się niezwykły grzyb - złotoborowik wysmukły, którego dotąd u nas nie widywano. Czytelnicy spacerujący po lesie, informują nas, że wiele osób nie rozpoznaje tego gatunku i wyrzuca go z koszyka, myśląc, że to grzyb niejadalny. 

O tym niezwykłym grzybie, zwanym też borowikiem amerykańskim, poinformowali nas czytelnicy.

- Na grzyby w okolicach Ostrołęki jeżdżę od 10 lat i pierwszy raz widzę ten gatunek. Podobno występował nad morzem, a teraz można go spotkać w okolicach Lelisa. Wiele osób wyrzuca go z koszyka, myśląc, że jest trujący. Ten grzyb jest jadalny i do tego bardzo dobrze smakuje - pisze czytelnik Kamil.

Postanowiliśmy poszukać informacji o złotaku wysmukłym zwanym także złotoborowikiem wysmukłym. Okazuje się, że piszą o nim nadleśnictwa.

- Pojawił się on w Europie ok. 10 lat temu, najpierw na Litwie, a następnie rozprzestrzenił się wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Od kilku lat znany jest grzybiarzom nadbałtyckich borów. Należy do rodziny borowikowatych, ale do innego rodzaju niż nasz borowik. Pochodzi z północno-wschodnich terenów USA. Bardzo dobrze "wchodzi" w mikoryzę z naszą sosną i jako gatunek inwazyjny jest podejrzewany o próbę wyrugowania naszego szlacheckiego!  Ten ostatni, jako że szlacheckość zobowiązuje, aby wydać na świat owocniki musi mieć towarzystwo muchomora czerwonawego i najlepiej jeszcze muchomora twardego. Natomiast w związki mikoryzowe z drzewami (przeważnie świerkami, sosnami, brzozami) wchodzi przy obecności bakterii z rodzaju Pseudomonas. Znacznie mniej wymagający złotak wysmukły, owocnikuje obficiej, jest według nadbałtyckich grzybiarzy, smacznym grzybem, do tego niepoznanym jeszcze przez miejscowe robale (nie zasiedlają go) - sama radość dla miłośników tej części runa leśnego. Jego obecność na stanowiskach oddalonych przeszło 100 km od wybrzeża świadczy chyba o rozpoczęciu jego inwazji w głąb lądu. Zdaje się, że grzybiarzy to nie martwi - czytamy w komunikacie nadleśnictwa. 

Jak go rozpoznać?

Kapelusz początkowo wypukły nigdy niespłaszczający się całkowicie, osiąga średnicę 4-20 cm. Powierzchnia sucha i matowa rudawa z charakterystyczną "falbanką" na krawędzi kapelusza. U młodych owocników kolor kapelusza ciemnobrązowy do cynamonowego.

Od spodu jaskrawożółty do żółtozielonego. Smak lekko kwaskowaty.

Trzon:  7-15 cm stosunkowy długi przypominający bardziej koźlarza niż borowika, żółty lub brzoskwiniowy, silnie bruzdowany z żłobkowaną powierzchnią.

Miąższ ma odcień różowawy, przy czym barwa ta nie zmienia się pod wpływem utlenienia.

Źródło: na grzyby.pl , Lasy Państwowe

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz