Opublikowano

Joanna Jabłczyńska w obronie szkoły muzycznej. Emocjonalna debata o przyszłości placówki (zdjęcia)

Kilkugodzinne spotkanie poświęcone przyszłości Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej ujawniło skalę emocji, napię

Kilkugodzinne spotkanie poświęcone przyszłości Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej ujawniło skalę emocji, napięć i obaw, jakie towarzyszą dyskusji o dalszym funkcjonowaniu placówki. W sali obecni byli przedstawiciele władz miasta, radni, nauczyciele oraz liczna grupa rodziców uczniów. Rozmowa, choć momentami burzliwa, miała charakter merytoryczny i - jak podkreślano pod koniec - znacznie spokojniejszy niż wcześniejsze spotkania w tej sprawie.

Już na początku zwrócono uwagę na potrzebę dialogu.

- Przez te konsultacje chcemy się dowiedzieć jakie państwo macie zdanie na temat wygaszania szkoły muzycznej. Państwa opinia jest dla nas bardzo ważna. Zostanie wzięta pod uwagę przy realizacji tego, co żeśmy zamierzyli. Chcemy powiedzieć dokładnie, jak wygląda budżet, z jakimi problemami mierzy się miasto i dlaczego wstępnie podjęliśmy decyzję o likwidacji szkoły muzycznej - mówiła wiceburmistrz Jolanta Zadroga.

Podczas spotkania podkreślono, że społeczność skupiona wokół szkoły muzycznej jest zorganizowana, zaangażowana i aktywna, jednak - jak zaznaczano - podobne więzi funkcjonują również w innych środowiskach: sportowych, harcerskich czy kulturalnych. Ten wątek stał się wprowadzeniem do szerszej dyskusji o konieczności równoważenia wydatków samorządu i odpowiedzialności za wszystkie obszary edukacji.

Centralnym punktem spotkania była planowana uchwała intencyjna dotycząca wygaszania szkoły muzycznej. Burmistrz Hubert Betlejewski konsekwentnie podkreślał, że dokument ten nie jest równoznaczny z decyzją o likwidacji placówki, lecz stanowi zabezpieczenie na wypadek niepowodzenia w pozyskiwaniu zewnętrznych źródeł finansowania.

- Ta uchwała intencyjna, bo to nie jest uchwała kończąca działalność szkoły, tylko to jest uchwała zabezpieczająca w razie tego najgorszego scenariusza, że nie pozyskamy źródeł finansowania. Zabezpieczająca te dzieci, które już w tej chwili uczestniczą w tej szkole do tego, że będą mogły zakończyć edukację. To jest taki bezpiecznik, który musimy zrobić. Ta uchwała nie obliguje nas do tego, że my tą szkołę zamkniemy. My sobie dajemy przestrzeń czasową na to, żeby móc reagować - mówił burmistrz Hubert Betlejewski.

Jednocześnie informował, że prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Kultury, starostwem oraz wójtami gmin ościennych, a także analizowane są różne warianty współfinansowania placówki.

W tej części spotkania głos zabrał również przedstawiciel szkoły, który przygotował prezentację przedstawiającą m.in. działalność placówki oraz osiągnięcia uczniów. Ponadto wspomniano o głosowaniu dotyczącym szkoły muzycznej - "Czy jesteś za wygaszeniem szkoły muzycznej?", które zostało przygotowane przez naszą redakcję i jest dostępne na naszym Kanale Nadawczym na Facebooku, umożliwiając mieszkańcom aktywne wyrażenie opinii w tej ważnej sprawie.

O głosowaniu pisaliśmy tu: Dyrektor SSM: "Obrońmy naszą szkołę" i ogłasza "Akcję Westerplatte". Ankieta: Czy jesteś za wygaszeniem szkoły muzycznej?

Rodzice uczniów wielokrotnie podkreślali, że decyzja o utworzeniu szkoły bez zabezpieczonego finansowania była błędem, za który dziś konsekwencje ponoszą dzieci.

Główny głos w tej sprawie zabrała Joanna Jabłczyńska. 

- Chciałam się zapytać, czy w Radzie Miasta są nadal radni, którzy byli radnymi w 2023 roku, bo zachowali się po prostu jak nieodpowiedzialni rodzice. To jest właśnie tak, jak z dzieckiem - urodzić dziecko, a po dwóch latach zastanawiać się, skąd wziąć na nie pieniądze. Chodzi o to, że te dzieciaki zostały na lodzie. Rodzice, którzy zapisali dzieci, są Bogu ducha winni, a już najbardziej te dzieciaki, które są zaangażowane i które rzeczywiście się rozwijają. Więc teraz ci sami radni, dwa lata później, trzy lata później, powinni wziąć za to odpowiedzialność, tak jak odpowiedzialni ludzie. Generalnie nie powinno być ruchów wygasających, likwidujących, bo to jest po prostu nieodpowiedzialne. I to właśnie ci sami radni powinni wziąć za to odpowiedzialność.

Zwrócono również uwagę, że argument o uczniach spoza miasta jest uproszczeniem. Wielu z nich, mimo zamieszkania w innych gminach, płaci podatki w Ostrowi Mazowieckiej, prowadzi tu działalność gospodarczą lub posiada nieruchomości.

Pojawił się także wątek mniejszego zainteresowania kolejną rekrutacją, który - zdaniem rodziców - był skutkiem krążących już wcześniej informacji o możliwej likwidacji szkoły, a nie spadku jej atrakcyjności.

- Szkoła muzyczna nie jest dla bogatych czy biednych, tylko dla zdolnych. I po to właśnie, żeby te dzieciaki w iPhonach nie siedziały - podkreśliła Joanna Jabłczyńska.

W dyskusję włączyli się radni. Jeden z nich wskazywał, że zapowiedź wygaszania szkoły wysyła bardzo zły sygnał zarówno nauczycielom, jak i potencjalnym partnerom.

- Kto by chciał w pana biznes zainwestować czy z panem zawrzeć jakąkolwiek umowę, jeśli pan by wszystkim wkoło powiedział: proszę pana, ale ja będę ten interes swój wygaszać. Mówienie o tym, że jakaś kadencja rady nie zabezpieczyła środków, ma pan zabezpieczone środki, które rada miasta przegłosowała, w związku z tym ma pan zagwarantowane środki. Jaki nauczyciel z Łodzi czy Ostrołęki przyjedzie i będzie z panem wiązał przyszłość? No podejrzewam, że żaden. I wtedy niby pan nie chce, a realizuje czarny scenariusz dla dzieci, rodziców i tego miasta - mówił radny Krzysztof Laska.

Burmistrz odpowiadał, że jako osoba odpowiedzialna za finanse publiczne musi brać pod uwagę również najgorsze warianty i opierać się wyłącznie na formalnych decyzjach oraz dokumentach, a nie deklaracjach bez pokrycia.

Jednym z najmocniejszych momentów spotkania było wystąpienie Katarzyny Nowickiej, nauczycielki ze Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej, która przyjechała specjalnie z Łodzi, by zabrać głos.

- Zabieram głos jako nauczyciel Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej, jako młoda osoba po studiach, ale przede wszystkim jako ktoś, kto głęboko wierzy w sens edukacji artystycznej i w to, że uczeń jest zawsze najważniejszy. Uczenie to zawód szlachetny. To odpowiedzialność za drugiego człowieka, za jego rozwój, wrażliwość, przyszłość. Przeszłam 12 lat edukacji w szkole muzycznej, a następnie 5 lat studiów, by dziś móc stać tu i uczyć kolejne pokolenia dzieci. Nigdy nie sądziłam, że zaledwie kilka lat po zakończeniu własnej edukacji będę musiała walczyć o to, by inne dzieci mogły przejść dokładnie tę samą drogę, co ja. Mówię dziś stanowcze "nie" dla rozpoczęcia procesu wygaszania tej szkoły. Ta szkoła to nie są mury i koszty w tabeli budżetowej. To są dzieci, które w czasach, gdy młodzież ucieka w internet, w ekrany i samotność, wybierają ćwiczenie na instrumencie. To są uczniowie, którzy w sobotę, kiedy mogliby spać do południa, są w szkole już od godziny ósmej rano.

Nauczycielka mówiła również o krzywdzących komentarzach pod adresem dzieci, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, podkreślając, że szkoła muzyczna jest miejscem nauki, a nie sceną dla gotowych artystów.

- Sprowadzenie całego tego procesu do komentarza "uszy mi więdły" jest okrutny i absolutnie niegodne osoby pełniącej funkcję publiczną. To wysyła bardzo niebezpieczny sygnał, że łatwiej jest krytykować dzieci, niż je wspierać. Zamykanie szkoły muzycznej poprzez wygaszanie nie jest oszczędnością. To rezygnacja z ambicji, z kultury, z rozwoju, z troski o przyszłość naszych dzieci. To odebranie im szansy, której sami kiedyś potrzebowaliśmy - mówiła Katarzyna Nowicka.

W końcowej części spotkania ton rozmowy wyraźnie się uspokoił. Burmistrz deklarował dalsze rozmowy z Ministerstwem Kultury, starostwem i wójtami gmin, zapowiadał także możliwość przekazania budynku na potrzeby szkoły, jeśli spełnione zostaną formalne warunki.

Rodzice z kolei zapewniali o gotowości do pomocy - zarówno organizacyjnej, jak i w wywieraniu presji na samorządy, z których pochodzą uczniowie.

- My jako rodzice zbieramy podpisy pod petycją. Społeczność miasta i okolic jasno pokazuje, że chce, aby ta szkoła istniała. Wyrażamy wolę pomocy i współpracy. Szukajmy razem rozwiązań - mówiła przewodnicząca rodziców.

Petycja, o której wspominali rodzice dzieci podczas spotkania, w której mieszkańcy i sympatycy szkoły mogą wyrazić swoje poparcie dla Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej jest dostępna online na stronie: https://www.petycjeonline.com/ratujmy_samorzdow_szko_muzyczn_w_ostrowi_mazowieckiej

Na zakończenie spotkania burmistrz miasta Hubert Betlejewski zapewnił, że w sprawie przyszłości Samorządowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowi Mazowieckiej będą prowadzone dalsze działania i rozmowy z Ministerstwem Kultury, starostwem oraz wójtami gmin ościennych. Celem tych rozmów jest znalezienie możliwych rozwiązań, które pozwolą zapewnić stabilne funkcjonowanie szkoły i bezpieczeństwo edukacyjne jej uczniów.

Jak podkreślano, priorytetem wszystkich stron pozostaje dobro dzieci oraz utrzymanie warunków do ich rozwoju w Ostrowi Mazowieckiej.

💬 Komentarze (24)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (24)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz