W dzisiejszym sparingu KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka zremisowała z Bartnikiem Myszyniec 2:2. Największym "bohaterem" meczu była zamarznięta murawa, ale spotkanie udało się rozegrać i dało drużynie ważny sygnał po ostatnich trudniejszych wynikach w grach kontrolnych.
Ostrovia zdobyła dwie bramki po trafieniach Salgado (z rzutu karnego) oraz Wojdaka. Wynik mógł wyglądać jeszcze lepiej, bo w pierwszej połowie kolejnej jedenastki nie wykorzystał Socipater. W sparingu liczą się jednak przede wszystkim minuty, reakcje zespołu i wnioski, a remis z mocnym rywalem przy takich warunkach można traktować jako krok w dobrą stronę.
Wcześniej w zimowych testach Ostrovia notowała wyniki, które mocno podkręcały temperaturę rozmów w szatni: była porażka 0:3 z Bugiem Wyszków, a następnie wysoka przegrana 0:8 z V-ligowym MKS Ciechanów. W jednym z poprzednich sparingów zespół przegrał również 0:4 z ŁKS II Łomża. Dzisiejsze 2:2 daje więc coś, czego po takich spotkaniach najbardziej się szuka: lepszy obraz gry i trochę spokoju.
Do tego dochodzi ligowe tło. W Keeza lidze okręgowej Ciechanów-Ostrołęka Ostrovia jest po jesieni w środku stawki, 11. miejsce i 18 punktów po 15 kolejkach. Tabela jest ciasna, więc wiosną każdy punkt będzie ważył podwójnie, a zimowe sparingi mają pomóc złapać stabilność, zwłaszcza w defensywie.
KS Ostrovia Ostrów Mazowiecka - Bartnik Myszyniec 2:2
Bramki: Salgado (k.), Wojdak
Dopasuj dla mnie
Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.
Informacja: zapisujemy wyłącznie wybór tematów w pamięci przeglądarki (localStorage). Możesz wyłączyć w każdej chwili.
Wybraliśmy dla Ciebie
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz
Twoja opinia pomaga być na bieżąco
Dodając komentarz, akceptujesz regulamin komentowania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.