Już za chwilę czeka nas moment, o którym co roku przypominają sobie wszyscy. Zegarki znów pójdą do przodu, a my pożegnamy jedną godzinę snu, w zamian zyskując dłuższe i jaśniejsze wieczory.
Temat wraca co roku i za każdym razem wywołuje podobne emocje. Jedni cieszą się, że dni będą wydawały się dłuższe, inni narzekają na rozregulowany rytm dnia i mniej snu. Nie brakuje też głosów, że takie przestawianie zegarków dawno powinno odejść do przeszłości. Mimo to na razie nadal obowiązuje i wszystko wskazuje na to, że także tej wiosny trzeba będzie o nim pamiętać.
W Polsce termin zmiany czasu na letni nie jest stały i zależy od układu kalendarza. Zawsze przypada na ostatnią niedzielę marca, dlatego w 2026 roku zegarki przestawimy wcześniej niż rok temu.
Tym razem zmiana nastąpi w nocy z 28 na 29 marca. W 2025 roku przejście na czas letni odbyło się z kolei w nocy z 29 na 30 marca.
W praktyce oznacza to, że w nocy z soboty na niedzielę wskazówki trzeba będzie przesunąć z godziny 2.00 na 3.00. To właśnie dlatego śpimy o godzinę krócej, ale jednocześnie zyskujemy dłuższe, jaśniejsze wieczory.
Dla wielu osób to dobra wiadomość, bo wraz z czasem letnim mocniej czuć już wiosnę. Są jednak i tacy, którzy przez kilka dni odczuwają zmęczenie i potrzebują czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego rytmu.

💬 Komentarze (0)