GKS Andrzejewo przegrał na wyjeździe z Olimpią Latowicz 2:4, choć w końcówce spotkania zdołał jeszcze wrócić do gry i na moment mocniej postraszyć gospodarzy. Ostatecznie to zespół z Latowicza sięgnął po komplet punktów, a w Andrzejewie po meczu został przede wszystkim niedosyt i poczucie, że przy większej dokładności wynik mógł wyglądać inaczej.
Fot. Facebook / GKS Andrzejewo.
Do tego spotkania GKS przystąpił w bardzo trudnych warunkach kadrowych. Drużyna pojechała na mecz w okrojonym składzie, bez zmienników i bez podstawowego bramkarza. Już samo to mocno komplikowało zadanie, a dodatkowo, jak podkreślono w klubowym przekazie, zespół tracił bramki po prostych błędach. Do przerwy Olimpia prowadziła 1:0, a po zmianie stron powiększyła przewagę.
Andrzejewo miało jednak swoje sytuacje. W klubie zwrócono uwagę, że kilka razy piłka odbijała się od poprzeczki, a dogodnych okazji nie udało się zamienić na gole. Mimo tego drużyna nie odpuściła końcówki i ruszyła do ataku. Dla GKS trafiali R. Pwoński oraz Więcławik, co pozwoliło zmniejszyć straty i na nowo rozbudzić emocje. Przy stanie 3:2 zrobiło się naprawdę nerwowo, lecz w jednej z ostatnich akcji Olimpia zadała decydujący cios i ustaliła wynik na 4:2.
Ten mecz może zostawić mieszane odczucia. Z jednej strony była porażka i błędy, które kosztowały zbyt wiele. Z drugiej, nawet w mocno ograniczonym składzie Andrzejewo próbowało wrócić do gry i do samego końca walczyło o korzystniejszy rezultat. To właśnie z tego fragmentu drużyna może próbować wyciągnąć coś dobrego przed następnym spotkaniem.
Pełne składy, strzelcy oraz minuty goli uzupełnimy po publikacji oficjalnego raportu meczowego.
Keeza Klasa A (grupa: Siedlce)
Siedlecka 6 lok. 26D, Latowicz
12 kwietnia, godz. 11:00
Olimpia Latowicz - GKS Andrzejewo 4:2 (1:0)
Bramki: R. Pwoński, Więcławik

💬 Komentarze (0)