Opublikowano

Miasto wybrało projektanta dla przebudowy okolic ratusza. Sprawdziliśmy dokumenty: więcej zieleni czy grozi nam betonoza?

Miasto Ostrów Mazowiecka wybrało firmę, która ma przygotować dokumentację dla przebudowy okolic ratusza. Chodzi o projekt terenów zielonych

Miasto Ostrów Mazowiecka wybrało firmę, która ma przygotować dokumentację dla przebudowy okolic ratusza. Chodzi o projekt terenów zielonych i rekreacyjnych wokół ratusza, nowych chodników i alejek, małej architektury oraz oświetlenia. Wybrano Studio Projektowe Adam Radomski z Ostrowi Mazowieckiej. W przetargu była tylko jedna oferta. Jej cena wyniosła 257 931 zł, a miasto wcześniej podało, że na sfinansowanie tego zamówienia chce przeznaczyć 312 650 zł.

To jednak nie oznacza jeszcze rozpoczęcia robót. Na razie chodzi o przygotowanie dokumentacji. Żeby sprawdzić, w jakim kierunku mają pójść zmiany, przeanalizowaliśmy nie tylko sam przetarg, ale też wcześniejsze projekty, rysunki, opisy techniczne i decyzje dotyczące okolic ratusza, ulic wokół niego i parków kieszonkowych. Z tych dokumentów wynika jeden główny wniosek: projekt idzie raczej w stronę większej ilości zieleni i mniejszej liczby całkiem szczelnych nawierzchni, a nie w stronę dalszego uszczelniania centrum. Nie znaczy to, że całe śródmieście zamieni się w park. Nadal ma to być reprezentacyjna, miejska przestrzeń, ale z większym udziałem zieleni i rozwiązań, które mają lepiej zatrzymywać deszczówkę.

Największa część zmian wokół ratusza została opisana w dwóch głównych częściach projektu. Pierwsza dotyczy terenów zielonych i rekreacyjnych wokół ratusza i obejmuje ponad 11,8 tys. m². Druga dotyczy ulic i chodników wokół ratusza i obejmuje ponad 7,7 tys. m². W obu częściach obok zieleni pojawiają się też nowe nawierzchnie, które nie mają być tak szczelne jak zwykły asfalt czy lity beton. Mówiąc najprościej: w projekcie nadal jest dużo placów, chodników i miejskiej przestrzeni, ale dokumenty nie pokazują dalszego uszczelniania centrum.

To nie są tylko ogólne hasła. W dokumentach wprost zapisano, że po przebudowie centrum ma lepiej zatrzymywać deszczówkę, a woda ma łatwiej wsiąkać w ziemię niż dziś. Pojawia się też zapis, że część obecnych chodników i utwardzonych miejsc ma zostać przebudowana tak, by było więcej zieleni i mniej całkiem szczelnych powierzchni. W projektach są również ogrody deszczowe, specjalnie obniżone fragmenty terenu i inne rozwiązania, które mają pomagać w zatrzymywaniu wody na miejscu, zamiast od razu odprowadzać ją do kanalizacji.

Ważną częścią całego planu są też cztery parki kieszonkowe w centrum. Mają powstać przy placu Księżnej Anny Mazowieckiej i ul. Okrzei, przy placu Księżnej Anny Mazowieckiej i ul. 3 Maja, przy ul. Jagiellońskiej oraz przy ul. Partyzantów. Dokumenty dla tych miejsc pokazują podobny kierunek: więcej zieleni, nowe nasadzenia i mniej całkiem szczelnych utwardzeń.

W Parku Kieszonkowym przy ul. Partyzantów projekt przewiduje też ogród deszczowy. To specjalnie urządzony fragment zieleni, który ma zbierać i zatrzymywać wodę po deszczu, zamiast od razu odprowadzać ją do kanalizacji. To pokazuje, że nie chodzi tylko o ustawienie ławek i uporządkowanie przestrzeni, ale też o takie rozwiązania, które mają pomagać zieleni i zatrzymywać wodę w centrum miasta.

Nie znaczy to jednak, że wszystko zostanie bez zmian. Z dokumentów wynika, że większość istniejącej wysokiej zieleni ma zostać zachowana, ale część drzew przewidziano do przesadzenia, a część do usunięcia - jeśli kolidują z nowym układem albo są w złym stanie. To ważne zastrzeżenie. Jednocześnie z całej dokumentacji widać też inny kierunek: projekt jako całość bardziej stawia na zieleń i na takie rozwiązania, które pomagają zatrzymywać deszczówkę, niż na dalsze ograniczanie zieleni i dokładanie szczelnych nawierzchni.

W planach jest też nowa fontanna, place, alejki i przebudowa układu wokół ratusza. Centrum więc nie zamieni się w park. Nadal ma to być reprezentacyjna, miejska przestrzeń. Ale po przejrzeniu wszystkich tych dokumentów trudno obronić tezę, że miasto szykuje tu betonozę. Z opisów, rysunków i decyzji wynika raczej coś odwrotnego: więcej zieleni, więcej miejsc, gdzie woda może wsiąkać, i mniej całkiem szczelnych nawierzchni niż dziś.

Najprostszy wniosek jest więc taki: to nie będzie dziki park zamiast centrum, ale też nie wygląda to na projekt betonozy. Z dokumentów wynika raczej przebudowa śródmieścia w stronę bardziej zielonej i bardziej "oddychającej" przestrzeni.

 

 

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz