Opublikowano

Łukasz Nienałtowski: Fundament został położony, teraz trzeba budować dalej (wywiad)

MKS Małkinia zakończył sezon Keeza Ligi Okręgowej na 10. miejscu z dorobkiem 37 punktów. Trener Łukasz Nienałtowski podkreśla jednak, że s

MKS Małkinia zakończył sezon Keeza Ligi Okręgowej na 10. miejscu z dorobkiem 37 punktów. Trener Łukasz Nienałtowski podkreśla jednak, że sama tabela nie oddaje całej drogi, jaką przeszła drużyna. W rozmowie mówi o budowaniu zespołu opartego na młodych zawodnikach, niewykorzystanym potencjale, sportowej złości po ostatnim meczu i ambicjach, które w Małkini sięgają wyżej niż spokojne miejsce w środku stawki.

Trenerze, MKS Małkinia zakończył sezon na 10. miejscu w Keeza Lidze Okręgowej z dorobkiem 37 punktów. Jak Pan ocenia te rozgrywki z perspektywy całego sezonu?
To był trudny sezon, ale bardzo wartościowy. Przychodziłem tutaj z wizją budowania czegoś nowego, opartego na młodych zawodnikach. Były momenty zwątpienia, były trudne chwile, ale też mecze, które pokazały, że ta droga ma sens.

Gdy patrzy Pan na tabelę, jest więcej satysfakcji z wykonanej pracy czy niedosytu, że można było przesunąć się wyżej?
Zdecydowanie niedosytu. Gdybym patrzył tylko na tabelę, powiedziałbym, że 10. miejsce nie jest szczytem naszych marzeń. Ale wiem też, ile punktów zostawiliśmy po drodze. Kilka meczów mogło zmienić obraz całego sezonu. Dlatego bardziej niż tabela boli świadomość niewykorzystanego potencjału.

Ostatni mecz z Płomieniem Dębe Wielkie rozstrzygnął się po rzucie karnym w 90. minucie. Jakie emocje zostają po takim zakończeniu sezonu?
Piłka bywa brutalna. Przez 90 minut walczysz, biegasz, poświęcasz zdrowie, a o wszystkim decyduje jedna sytuacja. Została sportowa złość, ale też duma z zespołu. Bo niezależnie od wyniku chłopaki zostawili na boisku wszystko.

Czy 10. miejsce traktuje Pan jako bezpieczne zamknięcie sezonu, czy punkt wyjścia do czegoś wyraźnie lepszego?
Jeżeli ktoś myśli, że jesteśmy zadowoleni z 10. miejsca, to nie zna naszych ambicji. To jest dopiero początek drogi. Fundament został położony, teraz trzeba budować dalej.

Jaki cel sportowy powinien mieć MKS Małkinia w kolejnych rozgrywkach?
Każdego dnia być lepszym niż wczoraj. Brzmi banalnie, ale właśnie tak buduje się zespoły. Jeśli będziemy konsekwentni, ambitni i cierpliwi, wyniki przyjdą same.

Jakiego MKS-u chciałby Pan w następnym sezonie: bardziej pragmatycznego, skuteczniejszego w defensywie czy jeszcze odważniejszego z przodu?
Chciałbym MKS-u, który ma własną tożsamość. Drużyny, która nie patrzy na nazwę przeciwnika, tylko wychodzi na boisko z przekonaniem, że może wygrać z każdym. Odważnej, ale jednocześnie odpowiedzialnej.

Co chciałby Pan przekazać kibicom po zakończonym sezonie?
Przede wszystkim dziękuję. Za obecność, za wsparcie i za cierpliwość. Wiem, że nie zawsze było łatwo. Ale mogę obiecać jedno - nikt w tym klubie nie szuka dróg na skróty. Będziemy dalej pracować, popełniać błędy, wyciągać wnioski i walczyć o to, żeby MKS Małkinia był klubem, z którego wszyscy będziemy dumni.

💬 Komentarze (0)

Chronione przez reCAPTCHA
Ładowanie komentarzy...

Dopasuj dla mnie

Zaznacz tematy, które Cię interesują. Zapamiętamy wybór tylko na tym urządzeniu.

Wybraliśmy dla Ciebie


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Komentarze (0)
Opcje

Dostosuj preferencje treści:

Dołącz