Obowiązek zapewnienia przez gminy wszystkim czterolatkom miejsca w przedszkolach to coraz częstszy temat rozmów wśród młodych rodziców.
Nasi czytelnicy zastanawiają się czy władze samorządowe zwracają koszty dojazdów do placówek, jeżeli są one oddalone od ich miejsca zamieszkania.
Czytelniczka twierdzi, że w jednej z ostrowskich miejscowości odmówiono jej przyjęcia 4-latka z powodu braku warunków lokalowych i zaproponowano oddaloną od jej domu o 10 km szkołę. Dziennie musiałaby pokonywać w sumie 40 km, aby zawieźć, a następnie odebrać malucha.
- Ciekawa jestem jak tę sytuację rozwiązały inne gminy - zastanawia się nasza czytelniczka. - Czy wójtowie poczują się w końcu do swoich obowiązków i utworzą przedszkola dla 4-latków lub w ostateczności zapewnią koszt przejazdu do przedszkola położonego powyżej 3 km od miejsca zamieszkania?
- Ustawa przedszkolna została stworzona po to, by upowszechnić dostęp wszystkim 3 i 4-latkom do przedszkoli - dodaje inny czytelnik. - Nasi włodarze robią jednak tak, aby im było lepiej i w nosie mają założenia ustawy przedszkolnej. Nawet nie mają zamiaru dołożyć się do kosztów przywozu dziecka, co też jest zagwarantowane ustawą.

💬 Komentarze (0)