Piłkarska reprezentacja Polski odniosła we wtorkowe po południe drugie zwycięstwo na mistrzostwach Europy we Francji. W pokonanym polu "Orły Nawałki" pozostawiły Ukrainę, którą pokonali 1:0. Autorem jedynego trafienia dla polskiej drużyny był Jakub Błaszczykowski.
(Jakub Błaszczykowski, fot. ASInfo)
Dodajmy, że w momencie, gdy doświadczony pomocnik zdobywał bramki w koszulce z orzełkiem na piersi, to Polska nigdy nie przegrała. Po raz ósmy w historii nasza drużyna zmierzyła się z reprezentacją błękitno-żółtych. Tym razem mieli zamiar odnieść trzeci triumf, który jak się okazało, stał się faktem.
W pierwszym fragmentach gry podopieczni Adama Nawałki dobrze nastroili swoich kibiców. Swoje okazje na gola mieli Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski, ale ostatecznie żadna z prób nie zakończyła się powodzeniem. To jednak były dobre złego początki "Orłów Nawałki" w starciu z Ukrainą. Z każdą kolejną minutą gry przeciwnicy osiągali coraz większą przewagę.
Team dowodzony przez Mykhaylo Fomenkę najbliższy zdobycia bramki w pierwszych trzech kwadransach gry był w 17 minucie. Przed wyborną okazją do tego, aby wpisać się na listę strzelców, stanął Andriy Yarmolenko. Piłkarz Dynama Kijów w sytuacji oko w oko z Łukaszem Fabiański przegrał ostatecznie pojedynek z golkiperem Swansea City i rezultat boiskowej rywalizacji nie uległ zmianie.
Sześć minut przed końcem podstawowego czasu gry pierwszej połowy błękitno-żółci kolejny raz stworzyli zagrożenie pod naszym pole karnym, gdy multum błędów popełnili polscy obrońcy. Jednak z prezentów biało-czerwonych nie potrafili skorzystać Ukraińcy i pierwsza odsłona zakończyła się ostatecznie bezbramkowym remisem.
Na druga połowę polski team wybiegł już bez słabego dzisiaj Piotra Zielińskiego, którego zmienił Błaszczykowski. Skrzydłowy Borussii Dortmund pokazał się kibicom na marsylskim obiekcie w 54 minucie, gdy ładnym podaniem obsłużył go Milik. Tymczasem 30-latek w stylu piłki halowej ograł swojego przeciwnika, po czym oddał strzałem z lewej nogi i jego drugi gol na mistrzostwach Europy stał się faktem. Polska objęła jednobramkowe prowadzenie.
Mimo że Ukraińcy przegrywali 0:1, to nie złożyli broni i szukali trafienia wyrównującego. Najbliżsi osiągnięcie tego celu byli w 86 minucie, gdy celnym strzałem popisał się Ruslan Rotan. Czujny jednak na linii bramkowej był Fabiański, który popisał się bardzo dobrą interwencją i ostatecznie druga wiktoria biało-czerwonych na Euro 2016 stała się faktem.
Ukraina - Polska 0:1 (0:0) Bramka: Błaszczykowski 54.
Rozpocznij dyskusję – napisz pierwszy komentarz poniżej.